Tie-break rozstrzygnął mecz Majchrzaka. Ponad trzy godziny walki w Melbourne
Poniedziałkowe zmagania w Melbourne rozpoczęły się dla nas znakomicie. Swoje spotkania wygrały Magdalena Fręch, Magda Linette i Linda Klimovicova. Tuż przed godz. 6:00 wystartował mecz kolejnego reprezentanta Polski. O awans do drugiej rundy Australian Open walczył Kamil Majchrzak. Rywalem 30-latka był Jacob Fearnley. W pewnym momencie Brytyjczyk był na dobrej drodze, by doprowadzić do piątego seta. Majchrzak zdołał się jednak odrodzić i zwyciężyć w czterech - 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3).

Kamil Majchrzak rozegrał jeden turniej przed wielkoszlemowym Australian Open. Na otwarcie sezonu 2026 nasz reprezentant wybrał się do Brisbane, na imprezę rangi ATP 250. Tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego uległ w decydującej rundzie eliminacji z Quentinowi Halysowi, ale mimo to dostał się do głównej drabinki jako szczęśliwy przegrany kwalifikacji. 30-latek bardzo dobrze wykorzystał tę szansę. Pokonał w docelowych zmaganiach Daniela Altmaiera oraz Reilly'ego Opelkę. W starciu z Amerykaninem bronił meczboli. Z rywalizacją pożegnał się dopiero na etapie ćwierćfinału, po trzysetowej batalii z Daniiłem Miedwiediewem.
Dzisiaj Majchrzak zainaugurował swój start w tegorocznym Australian Open. Rywalem 59. rakiety świata okazał się tenisista notowany 18 pozycji niżej - Jacob Fearnley. Nasz reprezentant był faworytem do awansu do drugiej rundy. Brytyjczyk wygrał tylko jedno z czterech spotkań w początkowej fazie sezonu 2026. Ich jedyny dotychczas bezpośredni pojedynek, rozegrany w kwalifikacjach do turnieju ATP 250 w Sztokholmie w 2024 roku, zakończył się zwycięstwem zawodnika z Wysp po tie-breaku trzeciego seta. To był jednak sezon, w którym Majchrzak dopiero wracał do gry na najwyższym poziomie rozgrywkowym. W poniedziałek Kamil dostał idealną okazję do wzięcia rewanżu.
Australian Open: Kamil Majchrzak kontra Jacob Fearnley w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Brytyjczyka. Pierwszą rotację panowie przebrnęli bez większych problemów. Ciekawiej zrobiło się w trzecim gemie. Wówczas Fearnley prowadził 40-15, a mimo to doszło do rywalizacji na przewagi. I ta zakończyła się po myśli Majchrzaka. Po zmianie stron Jacob chciał natychmiast zniwelować stratę. Początkowo Kamil obronił dwa break pointy, ale później rywal doczekał się trzeciej okazji, która została już przez niego wykorzystana. Następne minuty toczyły się bez większej historii, panowie pilnowali swoich rozdań. Ostatecznie o wyniku seta zdecydował tie-break. W nim jako pierwszy mini przełamanie uzyskał zawodnik z Wysp. Od stanu 1-2 z perspektywy Polaka, punkty wędrowały już wyłącznie na konto Majchrzaka. Dzięki temu to 59. tenisista rankingu wygrał partię 7:6(2).
Drugą część pojedynku inaugurował Kamil. Nasz reprezentant wygrał pierwsze dwie akcje, ale potem przeciwnik doszedł do głosu. Po kapitalnym break poincie wypracował sobie break pointa. Finalnie gem trafił jednak na konto zawodnika pochodzącego z Piotrkowa Trybunalskiego. Na przestrzeni czwartego i piątego rozdania mieliśmy podobną sekwencję, co w premierowej odsłonie - najpierw Majchrzak przełamał rywala, a potem obejrzeliśmy zniwelowanie straty przez Brytyjczyka. Wydawało się, że w dziewiątym gemie break dla Jacoba jest nieunikniony. Przy piłce na 5:4 miał już doskonałą pozycję przy siatce, ale zasmeczował w to miejsce, gdzie znajdował się Majchrzak. Ostatecznie Polak w niewiarygodny sposób odwrócił losy wymiany, a także całego rozdania.
Gdy wydawało się, że panowie są na drodze do drugiego tie-breaka, nieoczekiwanie pojawiła się szansa przed Kamilem na wcześniejsze zamknięcie partii. Gdy Fearnley prowadził 30-15, potem popełnił podwójny błąd serwisowy, a następnie zagrał w siatkę. Przy pierwszym setbolu zobaczyliśmy świetną akcję Brytyjczyka, opartą na bardzo dobrym podaniu. Później nasz reprezentant wypracował sobie jeszcze jedną okazję. I tutaj Jacob już się pomylił. Dzięki temu Polak wygrał tę odsłonę 7:5.
Na starcie trzeciej partii obserwowaliśmy break pointy dla obu tenisistów. W gemie otwarcia dwie okazje miał Fearnley, potem piłkę na 2:0 posiadał Majchrzak. Ostatecznie na przełamanie trzeba było zaczekać do piątego rozdania. Doszło do nowej sytuacji w tym meczu, bowiem to Jacob jako pierwszy znalazł sposób w secie, by zgarnąć "oczko" na returnie. W poprzednich odsłonach to Kamil najpierw zgarniał breaka, po czym obserwowaliśmy odpowiedź przeciwnika. Tym razem było inaczej. Po zmianie stron Brytyjczyk potwierdził przewagę i wyszedł na 4:2. 24-latek złapał wiatr w żagle, a nasz reprezentant nieco przygasł. Set zakończył się już w dziewiątym gemie. Chociaż Majchrzak prowadził 40-15, to potem przegrał cztery akcje z rzędu. Wynikiem 6:3 Fearnley doprowadził do czwartej partii.
Jacob poszedł za ciosem i świetnie rozpoczął kolejnego seta. Zawodnik z Wysp przejął kontrolę nad wydarzeniami na korcie, dominował na każdym polu. Coraz pewniej wyglądały jego uderzenia. Tenisista pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego złapał kryzys i miał problem z niego wyjść. Szybko zrobiło się 3:0 dla 77. rakiety świata. Od czwartego rozdania Kamil zaczął się odradzać. Najpierw przerwał serię pięciu przegranych gemów z rzędu, a chwilę później przeszedł do niwelowania różnicy breaka. Podczas akcji, w której wywalczył sobie piłkę na przełamanie, Brytyjczyk zanotował wywrotkę i doznał kilku obtarć. W przerwie między rozdaniami skorzystać z pomocy fizjo. Po zmianie stron nasz reprezentant wyrównał na 3:3.
W kolejnych minutach Majchrzak szukał swojej szansy na kolejnego breaka, w jedenastym gemie miał nawet 30-0 na returnie. Ostatecznie o losach czwartej odsłony decydował jednak tie-break. Kluczowa rozgrywka rozpoczęła się po myśli Jacoba, od dwóch wygranych przez niego akcji. Później inicjatywę przejął Kamil. Nasz reprezentant wygrał pięć akcji z rzędu i nie dał się już dogonić. Po ponad trzech godzinach rywalizacji Polak wygrał cały mecz 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3) i awansował do drugiej rundy Australian Open, gdzie zagra z Fabianem Marozsanem.
Dokładny zapis relacji z meczu Kamil Majchrzak - Jacob Fearnley jest dostępny TUTAJ. Główny turniej Australian Open potrwa do 1 lutego. Najważniejsze informacje z wielkoszlemowych zmagań można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interii.

















