Cudowny powrót Polaka w drugim secie. 114 minut gry o finał Australian Open
Tegoroczna edycja Australian Open wkroczyła w decydującą fazę. Wczoraj ze zmaganiami pożegnała się Iga Świątek. Nasza reprezentantka uległa Jelenie Rybakinie na etapie ćwierćfinału gry pojedynczej. Mimo to wciąż mieliśmy w swoich rękach asa, który mógł sięgnąć po tytuł w Melbourne. Mowa o bohaterze z United Cup - Janie Zielińskim. Dziś Polak walczył o awans do decydującego starcia o trofeum w deblu. Ostateczne rozstrzygnięcie w tej kwestii zapadło po 114 minutach.

Wielkoszlemowy Australian Open to dopiero drugi wspólny turniej dla duetu Jan Zieliński/Luke Johnson. Panowie dotarli do Melbourne prosto ze zmagań w Adelajdzie. Niewiele brakowało, a pożegnaliby się z rozgrywkami w stolicy stanu Wiktoria już na etapie premierowej rundy. Musieli bowiem bronić meczbola w starciu z parą Rinky Hijikata/Tristan Schoolkate. Ostatecznie Polak zdołał wziąć rewanż na pierwszym z Australijczyków za finał z 2023 roku. Potem ekipa naszego reprezentanta nabrała rozpędu, wczoraj wyeliminowała zawodników rozstawionych z "4" - Marcelo Arevalo i Mate Pavic.
Dzisiaj Zieliński dostał okazję na skompletowanie rewanżu za wydarzenia sprzed trzech lat, bowiem czwartkowym rywalem Jana był m.in. Jason Kubler, czyli partner Hijikaty z Australian Open 2023. Tym razem ten tenisista gospodarzy stanął do boju z Marciem Polmansem. Oni także balansowali na krawędzi odpadnięcia już w meczu otwarcia. Przegrywali w trzecim secie 1:4 z teamem Nick Kyrgios/Thanasi Kokkinakis. Od tamtej pory wyraźnie się rozkręcili i dzięki temu również znaleźli się na etapie najlepszej "4". Szykowała się pasjonująca walka, przy gorącym wsparciu z trybun dla gospodarzy. Organizatorzy wyznaczyli to spotkanie na Rod Laver Arena, czyli główny obiekt zmagań w Melbourne.
Australian Open: Jan Zieliński i Luke Johnson walczyli o finał
Mecz rozpoczął się od serwisu Zielińskiego. Polsko-brytyjski duet wystartował od prowadzenia, ale następne minuty zostały zdominowane przez rywali. Kubler i Polmans zgarnęli aż pięć "oczek" z rzędu, mimo że okazji dla teamu naszego reprezentanta nie brakowało. Był break point na 2:2, a także piłka na drugiego gema w trakcie piątego rozdania. Australijczycy dowieźli przewagę podwójnego przełamania do końca partii. Ostatecznie triumfowali w niej 6:2.
Pierwsze minuty drugiej części pojedynku przyniosły zwrot akcji. Po zmianie stron Jan i Luke dobrali się do serwisu Kublera. W następnym fragmencie obserwowaliśmy długą rywalizację przy podaniu Johnsona. Przeciwnicy mieli aż trzy break pointy, ale za każdym razem Polak oraz Brytyjczyk wychodzili z opresji. Tak samo było też w piątym gemie, kiedy rywale mieli jeszcze jedną piłkę na przełamanie. Ostatecznie różnica trzech "oczek", którą udało się uzyskać na starcie seta, okazała się kluczowa dla dalszych losów partii. Duet Zieliński/Johnson triumfował w tej odsłonie 6:3 i doprowadził do walki na pełnym dystansie.
Trzecia faza rywalizacji rozpoczęła się doskonale z perspektywy Jana i Luke'a. Już na "dzień dobry" dobrali się do podania Jasona, dzięki czemu objęli prowadzenie. Problem polegał jednak na tym, że nie udało się ugruntować przewagi. Australijczycy natychmiast zniwelowali stratę przełamania i ponownie nabrali wiatru w żagle. Do tego stopnia, że już po czwartym gemie mogli mieć 3:1. Na szczęście Johnson zdołał utrzymać swoje podanie i korzystna passa przeciwników została przerwana.
Oba duety zbliżały się do decydujących rozstrzygnięć. Teoretyczna przewaga widniała po stronie zawodników gospodarzy, bowiem to oni serwowali jako pierwsi w kolejności. W trakcie siódmego rozdania Polak i Brytyjczyk próbowali nałożyć presję, wygrali pierwsze dwie akcje przy podaniu Polmansa. Później jednak Marc rozegrał kapitalną końcówkę gema i wyprowadził ponownie swój team na prowadzenie. Po zmianie stron zagotowało się przy serwisie Johnsona. Australijczycy wywalczyli sobie dwa break pointy na 5:3. Pierwszego udało się obronić, ale przy drugim kapitalnym returnem popisał się Kubler. Dzięki temu gospodarze znaleźli się o krok od finału. Decydujący cios zadał na serwisie mistrz z 2023 roku. Finalnie to Jason i Marc triumfowali 6:2, 3:6, 6:3.
Główny turniej Australian Open potrwa do 1 lutego. Najważniejsze informacje z wielkoszlemowych zmagań można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interii.















