Chwile grozy Igi Świątek w Australian Open. Polka przyznaje. "Nie wiedziałam, czego się spodziewać"

Iga Świątek
Iga ŚwiątekANTHONY WALLACEAFP
Iga Świątek - Danielle Collins. 6-4, 3-6, 6-4. SKRÓT. WIDEOAssociated Press© 2024 Associated Press

Iga Świątek przyznaje po meczu z Danielle Collins. "Było kilka momentów, że emocje mnie poniosły"

Ten mecz był bardzo wymagający. Praktycznie nie wiedziałam, czego się spodziewać po mojej przeciwniczce. Raz grała naprawdę wyśmienicie, a raz potrafiła zrobić kilka błędów z rzędu. Po prostu starałam się być skoncentrowana na sobie, żeby być gotowa, gdy taki moment, gdzie ona popełni więcej błędów, nadejdzie. Cieszę się, że w pewnym sensie ja byłam solidna. Wiem, że w drugim secie to mogło wyglądać średnio. Nie było zbyt dużo akcji. Ale ona naprawdę wygrywała, no nie wiem, nie znam statystyk, ale pewnie z 90 procent returnów, mimo tego, że ja serwowałam naprawdę bardzo dobrze. Jednak jestem zadowolona ze swojej gry, bo tak jak mówię, naprawdę nie było łatwo. Było kilka momentów, że emocje mnie poniosły, ale mecz był wymagający. Ważne, żeby iść do przodu
przyznała raszynianka.
Po prostu chciałam dodać ten jeden procent do performance’u, bo faktycznie mecz był długi i trzecim secie na pewno mocniej je (kolano - przyp. red.) poczułam. Ale nie wpłynęło to na moją grę, więc nie przejmowałam się
oznajmiła.
Dopóki coś się definitywnie nie skończy, wszystko się może zdarzyć...
oznajmiła.

Zobacz również:

Iga Świątek
Iga ŚwiątekPAP/EPA/LUKAS COCHPAP
Iga Świątek
Iga ŚwiątekPAP/EPA/LUKAS COCHPAP
Iga Świątek
Iga ŚwiątekPAP/EPA/LUKAS COCHPAP