Reklama

Reklama

​Uniwersjada. Jakub Folwarski: Największe szanse w grach podwójnych

"Największe szanse na korzystny wynik są w grach podwójnych, chociaż zapewne Azjaci wystawią silne składy" - powiedział brązowy medalista mistrzostw Polski w deblu, 23-letni tenisista stołowy Jakub Folwarski, który wystąpi w Uniwersjadzie w Neapolu (3-14 lipca).

Oprócz Folwarskiego, w składzie reprezentacji pingpongistów znaleźli się: brązowa medalistka turnieju drużynowego igrzysk europejskich i mistrzyni Polski Natalia Bajor, Paulina Krzysiek, Karolina Lalak, Sandra Wabik, Michał Bańkosz, Adam Dosz i Adrian Więcek.

Reklama

"W deblu zagram z Adrianem Więckiem, z którym w marcu zdobyłem brąz mistrzostw kraju w Gliwicach, z kolei w mikście wystąpię po raz pierwszy z Natalią Bajor. W ostatnim czasie bardzo dobrze prezentowała się w grze podwójnej, m.in. podczas drużynówki w igrzyskach europejskich w Mińsku. Dlatego liczę, że pokażemy niezły tenis stołowym, mimo że wcześniej nie było okazji grać razem" - stwierdził wychowanek Pogoni Siedlce.

Folwarski gra stylem defensywnym, a takich zawodników niewielu jest w polskim tenisie stołowym. To styl niewygodny dla rywali, którzy na co dzień nie trenują z takimi pingpongistami. Podczas tegorocznych MP sięgnął po brąz w deblu, a także dotarł do najlepszej "16" w singlu (w Grand Prix w Zielonej Górze zajął trzecie miejsce). W meczu o ćwierćfinał przegrał z późniejszym srebrnym medalistą Patrykiem Zatówką (FC Saarbruecken).

"Sezon w lidze holenderskiej zakończył się już kilka tygodni temu, miałem przerwę od startów, poza tym dawno nie uczestniczyłem w takiej dużej międzynarodowej imprezie. Ale mimo wszystko, liczę, że poradzę sobie, chociaż początek może być trudny" - dodał Folwarski, który powoływany był na zgrupowania kadry narodowej.

Ostatnie dwa sezony siedlczanin spędził w Enjoy & Deploy Taverzo, a od września grać będzie w drugoligowej niemieckiej Fortunie Passau. Kilka lat w tym zespole występował m.in. Jakub Dyjas.

"Uniwersjada to takie zawody, w których można pokazać się zagranicznym kibicom i przedstawicielom klubów. Na pewno nie będzie łatwo, gdyż Chińczycy i inne azjatyckie reprezentacje przyjeżdżają na takie turnieje w silnych składach" - stwierdził.

Co ciekawe, teraz już trzech z czterech tenisistów stołowych polskiej akademickiej reprezentacji na co dzień grać będzie w Niemczech, choć w niższych ligach, a są to także Bańkosz i Więcek. Z kolei Dosz w barwach Pogoni Lębork awansował do superligi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje