Superliga tenisistów stołowych. Shang Kun w przyszłym sezonie nie zagra w Polsce

"W następnym sezonie nie będę już występował w superlidze tenisistów stołowych" - powiedział obecny zawodnik Dekorglassu Działdowo Shang Kun. Były reprezentant Chin zapewnił, że w przyszłości chciałby jednak wrócić do gry w Polsce.

28-letni Shang Kun jest ostatnio jednym z najskuteczniejszych tenisistów stołowych polskiej superligi. Rozegrał w sezonie zasadniczym 14 pojedynków, nie przegrywając żadnego z nich.

Reklama

Chińczyk wystąpił we wszystkich ośmiu ostatnich meczach Dekorglassu. Jak przyznał, mógł pozwolić sobie na tak częste przyjazdy do Polski dopiero po zakończeniu sezonu w lidze chińskiej, w której gra na co dzień. Ponieważ w pierwszej rundzie polskiej superligi zaliczył dwa występy w barwach zespołu z Działdowa, więc - zgodnie z regulaminem - może zagrać w spotkaniach fazy play off.

Byłemu reprezentantowi Chin w tenisie stołowym kończy się wkrótce roczny kontrakt z Dekorglassem. I chociaż - jak zapewnia - dobrze czuje się w Polsce i chwali współpracę z dotychczasowym klubem, to w następnym sezonie zamierza występować w innym kraju Europy.

"Polska superliga ma bardzo wysoki poziom, gra tu dużo świetnych zawodników z zagranicy. Wielkie wrażenie zrobili też na mnie polscy kibice. To dla mnie ważne doświadczenie sportowe. W następnym sezonie nie będę grał w Polsce, ale gdyby była możliwość, to chciałbym w przyszłości wrócić" - powiedział Shang Kun.

Chiński zawodnik, który gra w tenisa stołowego od szóstego roku życia, był po raz pierwszy w Polsce w 2009 r. i triumfował wówczas w młodzieżowym World Tourze w Warszawie. W dotychczasowej karierze, najwyżej na liście międzynarodowej federacji tenisistów stołowych był 45. (w 2017 r.).

W minionym sezonie chińskiej ekstraklasy Shang Kun był zawodnikiem Shandong Luneng, który zakończył rozgrywki na czwartym miejscu. "Nie wiem jeszcze czy zostanę w tym zespole na kolejny sezon, czy będę szukał innego klubu" - przyznał.

Jak mówił, jest zadowolony ze swojej gry i końcowego wyniku osiągniętego przez Shandong Luneng. Przypomniał, że jego zespół przez większość sezonu występował w osłabionym składzie, bez najlepszego z Chińczyków Ma Longa. Mistrz olimpijski z Rio de Janeiro i mistrz świata rozegrał tylko kilka ligowych spotkań, ponieważ przechodził rekonwalescencję po kontuzji kolana.

autor: Marcin Boguszewski

Dowiedz się więcej na temat: Shang Kun

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje