Reklama

Reklama

Superliga tenisistów stołowych. Prezes Leszczyński: Pewnych gry jest 10 klubów

W poniedziałek o północy kończy się okres transferowy, a w najbliższych dniach okaże się, czy w superlidze tenisistów stołowych wystąpi komplet 12 klubów. "Dziesięć jest pewnych gry, a dwa mają zobowiązania finansowe" - powiedział PAP prezes superligi Zbigniew Leszczyński.

Jak zaznaczył, w kończącym się procesie licencyjnym pozytywne oceny otrzymało dziesięć drużyn: broniący tytułu Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki, wicemistrz Dekorglass Działdowo, brązowy medalista poprzedniego sezonu Kolping Frac Jarosław, 3S Polonia Bytom, Dojlidy Białystok, Lotto Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz, Energa KTS Toruń, Olimpia-Unia Grudziądz oraz beniaminkowie Warta Kostrzyn nad Odrą i Poltarex Pogoń Lębork.

Reklama

"Zobowiązania finansowe mają do uregulowania w klubach AZS AWFiS Gdańsk i Fibrain AZS Politechnika Rzeszów. Z oficjalnymi pismami dotyczącymi zaległości zwrócili się do nas, tj. superligi i PZTS, rosyjscy zawodnicy obu drużyn: Michaił Pajkow z AZS AWFiS oraz Wasilij Lakiejew i Sadi Ismaiłow z Fibrain AZS Politechniki. Jeśli do końca miesiąca oba zespoły dojdą do porozumienia z graczami, wówczas superliga wystartuje we wrześniu w komplecie. I mam taką nadzieję, bowiem polskie kluby mają opinię solidnych, wypłacalnych i z tego względu chętnie w mocnej lidze chcą uczestniczyć obcokrajowcy, w tym z czołówki światowej" - stwierdził Leszczyński, prezes spółki Lotto Superliga prowadzącej rozgrywki krajowej elity i jednocześnie szef Lotto Zooleszcz Gwiazda.

Grający szkoleniowiec rzeszowian i jednocześnie menedżer Tomasz Lewandowski przyznał, że w poniedziałek zaległości zostały uregulowane i nic już nie stoim na przeszkodzie, aby brązowi medaliści z 2018 roku przystąpili do superligi w sezonie 2019/2020.

"Dziś przelaliśmy pieniądze dla Lakiejewa i Ismaiłowa. Obaj zadeklarowali, że pisemnie powiadomią o tym fakcie Superligę i PZTS. Jestem zdziwiony zwłaszcza postawą Wasilija, bowiem grał u nas od trzech lat i wiedział jak wygląda proces rozliczeń finansowych. Otrzymujemy pieniądze z miasta i od sponsorów w określonych transzach i wówczas wypłacamy pieniądze pingpongistom. Ostatnią pensję kontraktów obowiązujących do 30 czerwca przelewaliśmy na koniec lipca i teraz też tak miało być. Dlatego byłem spokojny o licencję dla Fibrain AZS Politechniki" - powiedział PAP Lewandowski.

W AZS AWFiS Gdańsk nie ukrywają, że mają zaległości wobec Rosjanina Michaiła Pajkowa. "W zależności z której strony patrząc, są to małe, bądź duże zobowiązania. Jeśli ich nie uregulujemy, nie dostaniemy licencji, ale ta kwestia wyjaśni się do 31 lipca. Robimy co w naszej mocy, aby przystąpić do rozgrywek superligi, jednak nałożyło się wiele spraw się i nastały ciężkie czasy. Wycofał się sponsor Unia, a po śmierci prezydenta Pawła Adamowicza miasto ma niestety inne priorytety" - powiedział PAP kierownik sekcji gdańskiego klubu Bartosz Gajek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje