Reklama

Reklama

LM i Puchar ETTU w tenisie stołowym. Siarka Tarnobrzeg najbliżej awansu

Enea Siarka Tarnobrzeg jest blisko awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń pingpongistek. Ważne mecze w czwartek czekają tenisistów stołowych Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki i Dekorglassu Działdowo. Polacy wystąpią także w trzeciej rundzie Pucharu ETTU.

Po dwóch zwycięstwach z rzędu, liderki grupy D zagrają w sobotę (godz. 15) z LZ Linz Froschberg. Miesiąc temu we własnej hali tarnobrzeżanki wygrały z tym austriackim zespołem 3:1; dwa punkty zdobyła Niemka Han Ying, a jeden mistrzyni Europy Li Qian.

Reklama

Wygrana w Linzu zapewni mistrzyniom Polski awans do 1/4 finału. W tej grupie występuje również SKST Mart Hodonin Stavoimpex (bilans gier 1-1), w składzie z Natalią Partyką. Siarka zmierzy się z czeską drużyną 22 listopada przed własną publicznością.

W czwartek czwarte mecze w tej edycji Champions League rozegrają Dekorglass (gr. B) i Dartom Bogoria (gr. C). O godz. 18 pingpongiści z Działdowa, zdobywcy Pucharu ETTU w poprzednim sezonie, podejmą Stella Sport La Romagne, z Danielem Górakiem w kadrze. Z kolei o 18.30 rozpocznie się spotkanie Dartomu Bogorii z innym francuskim klubem Vaillante Sports Angers.

Obie polskie ekipy plasują się na trzecich, przedostatnich pozycjach, ale zwycięstwa pozwoliłyby się przesunąć na miejsce gwarantujące awans do ćwierćfinału.

Polscy tenisiści stołowi wystąpią także w trzeciej rundzie Pucharu ETTU, ale w barwach zagranicznych klubów. Włoski zespół A.S.D. Tennistavolo Norbello, w którym gra Magdalena Sikorska, będzie rywalizował z rosyjskim TMK-TAGMET Taganrog, a holenderski DeBoer Taverzo, z Jakubem Folwarskim, z SF SKK El Nino Praga. Mecze odbędą się, odpowiednio, 17 i 18, a rewanże 23 i 25 listopada.

"Rosjanki są zdecydowanymi faworytkami, ale na pewno powalczymy. W ETTU Cup mam sześć zwycięstw i trzy porażki, zaś w lidze włoskiej siedem wygranych i trzy przegrane. W ubiegły weekend w ekstraklasie pokonałam dobrą Chinkę Tian Jing z drużyny mistrza Italii" - powiedziała Sikorska, zaś Folwarski dodał: "Jesteśmy rozstawieni w rozgrywkach, ale Czesi mają mocny skład. U nas z kolei drużyna zmieniła się, zostałem tylko ja, a doszli Padasak Tanviriyavechakul z Tajlandii, David McBeath z Anglii oraz Park Jeongwoo z Korei Płd. W coraz silniejszej lidze holenderskiej odniosłem osiem zwycięstw i poniosłem dwie porażki, ze Szwedem Viktorem Broddem i Belgiem Yannickiem Vostesem".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje