Reklama

Reklama

Konrad Kulpa: W deblu może będzie niespodzianka

W grach podwójnych mają największe szanse polscy pingpongiści na medal mistrzostw Europy, które w piątek rozpoczną się w Austrii. Na sprawienie niespodzianki liczą m.in. Konrad Kulpa i Jakub Dyjas.

"Mimo że Kuba Dyjas wyjechał do Niemiec, gdzie na co dzień trenuje i występuje w lidze, to wciąż tworzymy silny, dobrze rozumiejący się debel, który stać na sprawienie niespodzianki w seniorskich mistrzostwach kontynentu w Schwechat koło Wiednia. Chociaż jestem rok starszy od niego, nigdy nie czułem się liderem w naszym duecie. Co więcej, myślę, że po sukcesie Kuby w prestiżowym TOP 10 będziemy jeszcze mocniejsi i zagramy z większą wiarą we własne możliwości" - powiedział Kulpa.

Reklama

W 2012 roku młodzi tenisiści stołowi zdobyli mistrzostwo Europy juniorów w deblu. Niedługo później zadebiutowali w krajowej superlidze w barwach KST Energa-Manekin Toruń. Mimo że wraz z Chińczykiem Wang Chenem tworzyli najmłodszy skład w elicie, zajęli "bezpieczne" siódme miejsce w stawce dziesięciu zespołów. 19-letni Kulpa wygrał 10 z 19 pojedynków, Dyjas miał bilans gier 9-14.

W letniej przerwie Dyjas wyjechał do Niemiec, broni barw lidera grupy północnej drugiej ligi - TTC Schwalbe Bergneustadt. Polak ma na koncie same zwycięstwa w singlu (5-0). Z kolei Kulpa w barwach toruńskiej drużyny legitymuje się bilansem 1-1.

"Na co dzień jestem w Gdańsku, gdzie mam najlepszych trenerów - Grzegorza Adamiaka, Michała Dziubańskiego i Piotra Szafranka, a także takich zawodników do współpracy jak Tajwańczycy Huang Sheng-Sheng i Wu Chih-Chi, Chorwat Tomislav Kolarek, Bartosz Such, Patryk Chojnowski, Szymon Malicki, Patryk Zatówka, Jakub Folwarski, Natalia Partyka, że wspomnę tylko kilkoro z nich. Nie zamierzam zmieniać sposobu pracy, która przynosi efekty" - stwierdził Kulpa.

Reprezentant Polski ma nadzieję na udany występ w ME również w grze pojedynczej. Niedawno dotarł do 1/8 finału turnieju World Tour w Mińsku.

"To był mój zdecydowanie najlepszy występ w imprezie tej rangi. Pokonałem m.in. Słowaka Samuela Novotę 4:0 i znanego z Superligi Wschodzący Białystok Białorusina Pawła Płatonowa 4:1. Przegrałem zaś z doświadczonym Włochem Niagolem Stoyanovem. Niestety, popełniłem więcej prostych błędów, nie znalazłem też podczas tej gry jakiegoś wyraźnie słabego punktu u rywala" - dodał.

Po powrocie z ME Kulpę, Adamiaka i Wu Chih-Chi czeka rywalizacja ligowa. Po dwóch kolejkach Energa-Manekin zajmuje przedostatnie miejsce, ex aequo z beniaminkiem Dekorglassem Działdowo.

"Celem w bardzo silnych i wyrównanych rozgrywkach jest utrzymanie. W każdej drużynie jest przynajmniej jeden wysoko notowany zawodnik. Życzę sobie i moim kolegom, abyśmy jak najczęściej mogli wygrywać, może błyśnie Tajwańczyk Wu? Imponuje mi u niego szybkość i bardzo szybki odbiór serwisu" - podsumował Kulpa, który przebywa wraz z reprezentacją na zgrupowaniu w chorwackim Porecu.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje