Reklama

Reklama

Liga szwedzka - 11. kolejka Allsvenskan: Kalmar FF - Elfsborg Boras 1-1 (0-0)

26 maja na Guldfågeln Arena odbyło się spotkanie 11. kolejki szwedzkiej Allsvenskan pomiędzy drużynami Kalmara i Elfsborg. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 3 882 widzów.

26 maja  na Guldfågeln Arena odbyło się spotkanie  11. kolejki szwedzkiej Allsvenskan pomiędzy drużynami Kalmara  i Elfsborg. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 3 882 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 39 pojedynków zespół Elfsborg wygrał 16 razy i zanotował 12 porażek oraz 11 remisów.

Już w początkowych minutach meczu dokonano zmiany. W 17. minucie za Roberta Gojaniego wszedł Samuel Holmen.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

W 53. minucie Pape Diouf został zmieniony przez Maxwella, a za Månsa Söderqvista wszedł na boisko Mahmoud Eid, co miało wzmocnić zespół Kalmara . Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Deniza Hümmeta na Pera Fricka. Między 60. a 66. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Trener Kalmara postanowił zagrać agresywniej. W 66. minucie zmienił obrońcę Chimę Akasa i na pole gry wprowadził napastnika Isaka Magnussona. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Nie mylił się, jego jedenastka zdołała zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować. W 74. minucie sędzia przyznał kartkę Eminowi Nouriemu z Kalmara. Chwilę później trener Elfsborg postanowił bronić wyniku. W 77. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Simona Olssona wszedł Jon Jönsson, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gości utrzymać remis. Mimo postawienia na obronę zespołowi gości udało się strzelić gola i wygrać.

Na 12 minut przed zakończeniem pojedynku kartką został ukarany Stefan Ishizaki, zawodnik gości.

W 79. minucie gola samobójczego strzelił zawodnik Elfsborg Gustav Henriksson.

Jedenastka Elfsborg otrząsnęła się z chwilowego letargu. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki szybko przyniosły efekt. W 82. minucie na listę strzelców wpisał się Simon Strand. Przy zdobyciu bramki pomagał Samuel Holmen.

W doliczonej trzeciej minucie meczu sędzia pokazał kartkę Viktorowi Elmowi z zespołu gospodarzy. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 1-1.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Piłkarze obu drużyn otrzymali po trzy żółte kartki.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę drużyna Kalmara będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej rywalem będzie Falkenbergs FF. Natomiast w niedzielę BK Häcken zagra z drużyną Elfsborg na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL