Reklama

Reklama

Liga szwajcarska - 15. kolejka Super League: FC Sion - BSC Young Boys 3-4 (2-3)

24 listopada na Stade de Tourbillon odbył się pojedynek 15. kolejki szwajcarskiej Super League pomiędzy drużynami Sionu i Young Boys Berno. Mecz zakończył się zwycięstwem Young Boys Berno 4-3. Na stadionie zasiadło 9 500 widzów.

24 listopada  na Stade de Tourbillon odbył się pojedynek  15. kolejki szwajcarskiej Super League pomiędzy drużynami Sionu  i Young Boys Berno. Mecz zakończył się zwycięstwem Young Boys Berno 4-3. Na stadionie zasiadło 9 500 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 70 starć drużyna Young Boys Berno wygrała 40 razy i zanotowała 21 porażek oraz dziewięć remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu to zawodnicy Young Boys Berno otworzyli wynik. Tuż po gwizdku sędziego bramkę zdobył Jean Nsamé. To już trzynaste trafienie tego piłkarz w sezonie. W zdobyciu bramki pomógł Ulisses Garcia.

Drużyna Sionu ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół gości, zdobywając kolejną bramkę. W trzeciej minucie Jean Nsamé po raz drugi trafił do bramki zmieniając wynik na 0-2.

Reklama

W ósmej minucie po gwizdku arbitra oznaczającego początek spotkania arbiter pokazał kartkę Cédricowi Zesigerowi z Young Boys Berno.

Rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 22. minucie na listę strzelców wpisał się Pajtim Kasami. Asystę przy golu zaliczył Mickaël Facchinetti.

Jedenastka Young Boys Berno krótko cieszyła się prowadzeniem. Trwało to tylko minutę, ponieważ zespół gospodarzy doprowadził do remisu. Gola strzelił Pajtim Kasami.

Zawodnicy Young Boys Berno szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. Gola na 2-3 strzelił hat-tricka w 29. minucie Jean Nsamé. Przy zdobyciu bramki pomógł Roger Assalé.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 54. minucie sędzia pokazał kartkę Jeanowi Nsamému, piłkarzowi Young Boys Berno. W 64. minucie Jean Nsamé został zastąpiony przez Guillaume'a Hoaraua.

Drużyna Sionu wyrównała wynik meczu. W 69. minucie bramkę wyrównującą zdobył Pajtim Kasami. Bramka padła po podaniu Patricka.

Trener Sionu postanowił zagrać agresywniej. W 71. minucie zmienił obrońcę Ermira Lenjaniego i na pole gry wprowadził napastnika Yassina Fortune'a. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Young Boys Berno w 76. minucie spotkania, gdy Roger Assalé strzelił czwartego gola. Sytuację bramkową stworzył Michel Aebischer.

Na 13 minut przed zakończeniem meczu w drużynie Sionu doszło do zmiany. Itaitinga wszedł za Yassina Fortune'a. A trener Young Boys Berno wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Marvina Spielmanna. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Nicolas Ngamaleu. W 78. minucie Michel Aebischer został zmieniony przez Christophera Martinsa, co miało wzmocnić zespół Young Boys Berno. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Guy'ego Zocka na Robertsa Uldrikisa.

W 88. minucie kartką został ukarany Fabian Lustenberger, piłkarz gości. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 3-4.

Sędzia nie ukarał zawodników Sionu żadną kartką, natomiast piłkarzom gości przyznał trzy żółte.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę drużyna Sionu rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie FC Thun. Natomiast 1 grudnia FC Basel 1893 będzie gościć zespół Young Boys Berno.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL