Reklama

Reklama

27. kolejka Super League: FC Sankt Gallen 1879 - Grasshoppers Zurych 0-0

W starciu 27. kolejki szwajcarskiej Super League, które rozegrane zostało 3 kwietnia, zespół Sankt Gallen zremisował z Grasshoppersem 0-0. Mecz na Kybunpark w St. Gallen obejrzało 11 683 widzów.

W  starciu 27. kolejki szwajcarskiej Super League, które rozegrane zostało 3 kwietnia, zespół Sankt Gallen zremisował  z Grasshoppersem  0-0. Mecz na Kybunpark w St. Gallen obejrzało 11 683 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 87 razy. Jedenastka Grasshoppersu wygrała aż 42 razy, zremisowała 27, a przegrała tylko 18.

Od pierwszych minut jedenastka Sankt Gallen zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Grasshoppersu była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Bujar Lika z zespołu gości. Była to 44. minuta meczu.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

W 57. minucie sędzia pokazał kartkę Jordiemu Quintilli, zawodnikowi Sankt Gallen. W 58. minucie Nedim Bajrami zastąpił Djibrila Dianiego.

A trener Sankt Gallen wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Axela Bakayokę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie cztery zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Derek Kutesa. Niedługo później trener Grasshoppersu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 69. minucie na plac gry wszedł Gjelbrim Taipi, a murawę opuścił Yoric Ravet. Od 81. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom Grasshoppersu.

W 84. minucie w jedenastce Grasshoppersu doszło do zmiany. Aleksandar Cvetković wszedł za Bujara Likę.

Przewaga drużyny Sankt Gallen w posiadaniu piłki była ogromna (64 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze nie potrafili wygrać meczu. Godna podkreślania była świetna praca bramkarza Grasshoppersu. Jego postawa na przedpolu uratowała zespół przed porażką. Taki mecz nie zdarza się często. Zachował czyste konto, a rywale oddali aż 10 celnych strzałów.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia przyznał jedną żółtą kartkę piłkarzom Sankt Gallen, natomiast zawodnikom gości wręczył cztery.

Drużyna gospodarzy w drugiej połowie wymieniła jednego gracza.

Natomiast jedenastka Grasshoppersu w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół Grasshoppersu zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego przeciwnikiem będzie FC Zürich. Tego samego dnia Neuchâtel Xamax będzie gościć drużynę Sankt Gallen.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL