Reklama

Reklama

Liga szkocka - 2. kolejka Premier League: Hibernian Edynburg - Heart of Midlothian 1-1 (0-0)

W pojedynku 2. kolejki szkockiej Premier League, który rozegrany został 28 kwietnia, zespół Hibernianu zremisował z Heartem 1-1 (0-0). Mecz na Easter Road Stadium w Edynburgu obejrzało 19 395 widzów.

W  pojedynku 2. kolejki szkockiej Premier League, który rozegrany został 28 kwietnia, zespół Hibernianu zremisował  z Heartem  1-1 (0-0). Mecz na Easter Road Stadium w Edynburgu obejrzało 19 395 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 92 starcia jedenastka Heartu wygrała 37 razy i zanotowała 26 porażek oraz 29 remisów.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Między 26. a 45. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Trener Hibernianu wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Vykintasa Slivkę. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Florian Kamberi. W 56. minucie sędzia pokazał kartkę Arnaudowi Sutchuinowi z drużyny gości.

W 60. minucie karnego dla Hibernian nie wykorzystał Mark McNulty strzelając obok bramki. W 65. minucie Connor Smith zastąpił Ryana Edwardsa.

W 69. minucie do własnej bramki trafił zawodnik Heartu Christophe Berra. W następstwie utraty gola trener Heartu postanowił zagrać agresywniej. W 72. minucie zmienił pomocnika Seana Clare'a i na pole gry wprowadził napastnika Stevena Macleana, który w bieżącym sezonie ma na koncie trzy bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego jedenastka zdołała zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować.

W tej samej minucie w zespole Heartu doszło do zmiany. Oliver Bozanic wszedł za Harry'ego Cochrane'a. W 79. minucie kartkę dostał Oliver Bozanic, piłkarz gości.

Mimo że drużyna Heartu nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 54 ataki oddała tylko cztery celne strzały, to w końcu zdobyła długo wyczekiwaną przez ich kibiców bramkę. Na sześć minut przed zakończeniem meczu wynik ustalił Uche Ikpeazu. W zdobyciu bramki pomógł Steven MacLean.

Od 85. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej. W 89. minucie w jedenastce Hibernianu doszło do zmiany. Thomas Agyepong wszedł za Daryla Horgana. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Arbiter przyznał dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy, natomiast piłkarzom Heartu wręczył siedem.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wymienił dwóch zawodników.

Natomiast drużyna Heartu w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół Heartu zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie Kilmarnock FC. Natomiast 5 maja Glasgow Rangers FC będzie gościć jedenastkę Hibernianu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL