Reklama

Reklama

Kto się boi irańskiego geniusza? Ciernista droga Polaka na szachowy tron

- Jesteśmy świadomi rangi Turnieju Kandydatów, ale nie nakładamy na Janka w związku z tym żadnej dodatkowej presji. Ma jeden z najniższych rankingów z ósemki arcymistrzów więc rola faworyta nie powinna mu ciążyć. To pierwszy, ale jestem pewien, że nie ostatni występ Jana-Krzysztofa Dudy w tym turnieju - mówi Interii Kamil Mitoń, trener polskiego arcymistrza szachowego. 16 czerwca w Madrycie Duda jako pierwszy Polak wystąpi w Turnieju Kandydatów. Zwycięzca otrzyma prawo gry z Magnusem Carlsenem o tytuł szachowego mistrza świata w 2023 roku.

Dariusz Wołowski, Interia: Chwila jest podniosła, więc pozwoli pan, że zacznę rozmowę od cytatu z klasyka. "I wdarłem się na skałę pięknej Kaliopy, gdzie dotychmiast nie było znaku polskiej stopy" - pisał w XVI wieku Jan Kochanowski. Jan-Krzysztof Duda też stawia stopę tam, gdzie nie było dotąd śladu Polaka.

Kamil Mitoń (arcymistrz szachowy, trener Jana-Krzysztofa Dudy): Mając 24 lata Janek staje do walki w Turnieju Kandydatów, czy jak kto woli Turnieju Pretendentów. Wśród ośmiu arcymistrzów, którzy zmierzą się w Madrycie paru zna smak gry o tytuł mistrzowski. Młodszy od Janka jest tylko 18-letni Alireza Firouzja uznawany za fenomen w tej dyscyplinie. Jest najmłodszym graczem w historii szachów, który przekroczył w rankingu FIDE granicę 2800 pkt. W stolicy Hiszpanii tylko Chińczyk Ding Liren będzie miał wyższy ranking od Firouzji. Wierzymy w klasę i umiejętności Janka i chcemy, żeby grał tak jak w każdym innym turnieju. Nikt mu nie sugeruje, że to najważniejszy moment w jego życiu, po którym świat się skończy. Absolutnie nie. To jest wielka sportowa szansa, ale z pewnością nie ostatnia.

Reklama

"Chcę być kiedyś mistrzem świata" - wie pan kto tak powiedział?

- Jasne. Janek ma marzenia i możliwości, by je realizować. Chętniej o swoich ambitnych planach opowiadał jednak jako bardzo młody szachista, niż ostatnio. Teraz lepiej zna skalę trudności wyzwania. Co nie znaczy, że zmienił zdanie. Jedzie do Madrytu walczyć, ale nikt od niego nie żąda zwycięstwa. Ma najniższy, lub jeden z najniższych rankingów w stawce ośmiu arcymistrzów.

Rankingi nie grają...

- Na nasze szczęście nie. Powtórzę: Turniej Kandydatów to sprawa wielce prestiżowa, ale Janek ma grać bez dodatkowej presji. Jest już doświadczony, radzi sobie z oczekiwaniami. Przy szachownicy w Madrycie chciałbym go widzieć jak najczęściej zrelaksowanego, co by znaczyło, że wszystko idzie po jego myśli. W Turnieju Kandydatów gra się 14 partii o ekstremalnym poziomie trudności i wymagań. Stres, trema nie są sprzymierzeńcami szachisty.

Wspomniał pan Chińczyka Dinga Lirena, który mimo najwyższego rankingu, zagra w Madrycie tylko dlatego, że zdyskwalifikowano Rosjanina Sergieja Kariakina.

- Kariakin poparł Putina i został zawieszony. Z Rosjan w Madrycie wystąpi Jan Niepomniaszczij, który w ubiegłym roku przegrał z Magnusem Carlsenem mecz o tytuł mistrza świata. Byliśmy z Jankiem w Dubaju, by oswoił się z atmosferą największego szachowego wydarzenia. Niepomniaszczij to bardzo groźny i agresywny szachista, Jankowi nie leży. Ma jednak kłopot ze stabilnością emocjonalną. Przeciw Carlsenowi grał świetnie na początku, miał nawet inicjatywę i przewagę w jednej z partii. Po serii remisów - przegrał i wtedy zupełnie się rozkleił. Od tej chwili obrońca tytułu dominował już bezdyskusyjnie.

Jak napaść Rosji na Ukrainę wpłynęła na światowe szachy?

- Niepomniaszczij wystąpi w Madrycie nie pod flagą Rosji, ale FIDE. Prezesem Międzynarodowej Federacji Szachowej jest jednak Arkadij Dworkowicz - były wicepremier w rządzie Putina. Wielu sponsorów szachowych pochodzi z Rosji. Nie znam się na szachowej polityce, ale słyszałem, że Dworkowicz jest zdecydowanym faworytem w kolejnych wyborach, które odbędą się przy okazji olimpiady szachowej w Madrasie na przełomie lipca i sierpnia. To dziwna i przykra sytuacja.

Cztery lata temu w Batumi Janek z kolegami wywalczyli dla Polski czwarte miejsce. Ostatni raz Polacy stali na podium olimpiady szachowej w Buenos Aires w 1939 roku. Podczas rywalizacji szachistów wybuchła wojna, a Mieczysław Najdorf, Paulin Frydman i Franciszek Sulik nie wrócili do kraju.

- Po ponad ośmiu dekadach Polacy znów mają zespół mogący marzyć o miejscach na podium w turniejach najwyższej rangi. W mistrzostwach Europy w ubiegłym roku nasza czwórka zdobyła brązowy medal. Wyprzedziły nas tylko Ukraina i Francja.

W barwach Francji zachwycił Firouzja - najlepszy indywidualnie zawodnik tamtych mistrzostw. Jerzy Kostro, którego Jan-Krzysztof Duda nazywa swoim szachowym dziadkiem, powiedział mi wtedy, że urodzony w Iranie Firouzja zdetronizuje Magnusa Carlsena. I będzie panował w szachach wiele lat.

- Geniusz to bardzo mocne słowo. Firouzja jest znakomity, ale musi potwierdzić wszystkie te komplementy, którymi jest obsypywany. Panujący w szachach od 2013 roku Magnus Carlsen powiedział niedawno, że motywuje go już tylko gra z Firouzją. Śmialiśmy się z Jankiem, że jeśli wygra Turniej Kandydatów w Madrycie, to automatycznie zostanie mistrzem. Bo Magnus, nie mając motywacji, zrezygnuje z obrony tytułu.

Jak groźny jest ten Irańczyk grający pod flagą Francji według pana?

- Bardzo groźny. Gra ostro, jest kreatywny, nie boi się walczyć czarnymi o zwycięstwo. Bukmacherzy widzą w nim faworyta turnieju w Madrycie. Wielu było jednak szachistów w historii, których nazywano geniuszami i, którzy nie spełnili oczekiwań. Poczekajmy chwilę, popatrzmy jak Firouzja będzie się rozwijał. Niech się te wszystkie zachwyty nad nim zweryfikują.

Jego wady?

- Trochę brakuje mu cierpliwości w grze manewrowej. Długa, cierpliwa gra pozycyjna nie jest dla niego. Kamikadze bym go nie nazwał, ale emocje mogą go ponieść. Jest takim szachowym Mike Tysonem - takie bokserskie porównanie przychodzi mi do głowy.

Pomówmy o formie Jana-Krzysztofa Dudy...

- Jest niezła. Wygrał ostatnio turniej Magnusa Carlsena w Oslo i Grand Chess Tour w Warszawie. To były szachy szybkie i błyskawiczne, więc różnią się od klasycznych, ale myślę, że Janek jest gotowy. Podczas przygotowań do Turnieju Kandydatów przyjęliśmy do sztabu Grzegorza Gajewskiego byłego sekundanta mistrza świata Vishego Ananda. Chodziło o nowe pomysły i lepszą wydajność pracy . Niedługo oczy szachowego świata i Polski będą zwrócone na Madryt. Jak mówiłem: Janek jest już wystarczająco doświadczony, żeby sobie z tym radzić.

Mógłby pan opisać Janka jako zawodnika?

- Gracz uniwersalny. Kiedyś agresywny, teraz bardziej wyważony.

Jakie znaczenie dla wyniku turnieju w Madrycie będzie miało przygotowanie fizyczne?

- 14 partii to długi dystans. Im dłużej będzie trwał turniej, tym kondycja będzie odgrywała większą rolę. Na AWF w Krakowie Janek ma trenerów od przygotowania fizycznego. Sen, dieta, kondycja, suplementacja - to wszystko może mieć wpływ na wynik. Ja też dbam o kondycję, bo wiem co i mnie tam czeka.

Wróćmy do rywali Janka. Chińczyk Ding Liren zastąpił Kariakina. To dobrze dla rywali?

- Raczej niedobrze. Chińczyk jest maszyną do liczenia wariantów szachowych. Chiny dbają o swoich szachistów, więc warunki ma Ding Liren doskonałe. Stać go na bardzo duży sztab. Jak każdy Azjata znakomicie panuje nad emocjami przy szachownicy. A liczy jak silnik szachowy.

Azer Teimour Radiabov ma 34 lata.

- Współpracowałem z nim bardzo dawno temu, w czasach, gdy jeszcze grał Garri Kasparow. Byłem jego drugim sekundantem. Jest reprezentantem bardzo dobrej sowieckiej szkoły szachowej. Ma niesamowitą wiedzę. Jest pragmatykiem, gra bez ryzyka. Czarnymi najchętniej na remis. Jest pokojowo nastawiony przy szachownicy, szuka pomyłek rywala. Trzeba bardzo uważać, gdy się próbuje zaostrzyć grę przeciw niemu, bo jest niesamowicie skrupulatny.

Amerykanin Fabiano Caruana ma 29 lat i wywalczył awans razem z Firouzją zajmując drugie miejsce w Grand Swiss FIDE 2021. Wygrał Turniej Kandydatów w 2018 roku, a podczas meczu o mistrzostwo świata z Carlsenem zremisował z nim wszystkie 12 partii klasycznych.

- Jest jednym z najlepszych teoretyków szachowych. Jego debiuty są rewelacyjne, z tego słynie. Idee debiutowe będzie miał wciąż na najwyższym poziomie, trzeba będzie uważać i nie pozwolić się zaskoczyć. Choć apogeum możliwości szachowych ma raczej za sobą.

Hikaru Nakamura reprezentuje USA i ma aż 34 lata, czyli jest rówieśnikiem Radiabova. W Turnieju Kandydatów grał już w 2016 roku.

- To zaskoczenie, że udało mu się awansować. On udziela się raczej jako streamer, gra partie pokazowe, komentuje szachy. Na pewno będzie jednak groźny w Madrycie. Dobrze liczy, jest kreatywny. Kiedyś był w ścisłej światowej czołówce, dziś już nie, ale przypomniał o sobie. Słabo zna klasykę. "Nie czytałem książek dawnych mistrzów" - powtarza. Jeśli podejdzie luźno do startu w Turnieju Kandydatów to może pokrzyżować szyki każdemu z faworytów.

26-letni Richard Rapport wywalczył awans dzięki zajęciu drugiego miejsca w FIDE Grand Prix 2022. Debiutuje w Turnieju Kandydatów.

- Słyszałem, że zamienił ostatnio Węgry na Rumunię, żeby mieć lepsze warunki do gry. Jest kreatywny, oryginalny, wybiera niepopularne i nieoczywiste warianty w grze. Lubi ryzyko. Gra na wygraną także czarnymi.

Wygląda na to, że Janka czeka w stolicy Hiszpanii bardzo ciężka przeprawa. W czym może mu wtedy pomóc trener?

- Będę dopieszczał rzeczy na bieżąco. Sprawdzał aktualne trendy debiutowe, reagował, gdy ktoś będzie chciał nas zaskoczyć. Trener jest też wsparciem psychologicznym dla zawodnika. Musi zadbać o jego maksymalny komfort. Niedawno rozpocząłem współpracę z profesorami medycyny i neurologii. Pracuje nad wpływem konopi na mózg ludzki. Wiem jak to się kojarzy, ale nam chodzi o CBD - nieaktywny, legalny, dostępny produkt, który wspiera pracę mózgu. Testuję na sobie, a jak się sprawdzi, to być może Janek będzie z tego korzystał.

Czuje pan już emocje przed wylotem do Madrytu?

- Wiemy o co gramy. Ale podchodzimy do tego jak do każdego innego turnieju. Sami wiemy, że to się nie da, ale emocje trzeba kontrolować, żeby osiągać to co się zaplanowało. Janek był na urlopie w Portugalii, odpoczął. Teraz wrócił do pracy. To jego pierwszy Turniej Kandydatów, ale jeszcze raz powtórzę, że nie ostatni.

Rozmawiał Dariusz Wołowski

ZOBACZ TEŻ:

Bezprecedensowy sukces Jana-Krzysztofa Dudy. W czasie turnieju obchodził urodziny

Jan-Krzysztof Duda podglądał Magnusa Carlsena

Jan-Krzysztof Duda o najważniejszym turnieju w swoim życiu

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL