Reklama

Reklama

Jan-Krzysztof Duda wciąż w czołówce prestiżowego turnieju

Druga runda Tata Steel Chess za nami. Na razie w jednym z najbardziej prestiżowych turniejów w szachach klasycznych bardzo dobrze radzi sobie Jan-Krzysztof Duda. Po sobotnim zwycięstwie Polak dorzucił pół punktu za remis i wciąż plasuje się w czołówce zmagań. W poniedziałek czeka go spotkanie z mistrzem świata - Magnusem Carlsenem.

Duda świetnie rozpoczął rywalizację, pierwszego dnia gier zdobywając pełny punkt, pokonując Richarda Rapporta. Dobre otwarcie Polak mógł potwierdzić w niedzielę, kiedy to naprzeciwko niego usiadł Rameshbabu Praggnanandhaa. To 16-letni indyjski talent. Jego ranking przekracza 2600 punktów. Dla porównania krakowianin startował do turnieju z wynikiem 2760 punktów, co na tym poziomie jest jednak sporą różnicą.

Na niekorzyść Dudy działał fakt, że jemu przypadły bierki czarne. Polak rozegrał wraz z rywalem wyrównaną partię. Według silnika szachowego czasami białe miały nieznaczną przewagę. Panowie poruszali się w obrębie teorii rozegranego debiutu, o czym wspomniał krakowianin we wpisie na facebooku. Nikt nikogo nie wyprowadził w pole. Obaj byli dobrze przygotowani i po 40 posunięciu zgodzili się na remis.

Reklama

Magnus Carlsen wygrał, wpadka obrońcy tytułu

Pozostałe wyniki ułożyły się dobrze dla Dudy, który pozostał w ścisłej czołówce. Dołączył do niej Magnus Carlsen. Norweg od początku grał dość nietypowo, starając się zaskoczyć Anisha Giriego. Wydawało się, że ruchy mistrza mogą wpędzić go w pułapkę. Carlsen nie bał się ryzyka, w pewnym momencie grając ze stratą piona i jakości. Mimo tego Giri wpadł w problemy, które zaczęły się od 18. posunięcia. Z czasem Holender został całkowicie stłamszony i ostatecznie poddał partię, gdy na szachownicy miał dwa piony mniej od rywala.

Znów remisy zaliczyli rywale Dudy w nadchodzącym Turnieju Kandydatów. Siergiej Kariakin podzielił się punktami z rodakiem - Daniiłem Dubowem. Rosjanie zagrali bardzo agresywne szachy, bo po 23. ruchu, po którym padł remis, na szachownicy nie było już większości bierek. Remis z Santoshem Gujrathi Viditem zaliczył także Fabiano Caruana.

Wpadkę zaliczył obrońca tytułu - Jorden Van Foreest. Pierwszego dnia rywalizacji zdobył on punkt, wygrywając z Nilsem Grandeliusem. W niedzielę Holender zasiadł do partii z Richardem Rapportem, grając czarnymi. Panowie dość szybko uprościli sytuację, po 25. posunięciu mając jednego skoczka i po sześć pionków. Van Foreest popełnił jednak kosztowne błędy, przez co finalnie przegrał. 

Wyniki:

Rameshbabu Praggnanandhaa - Jan-Krzysztof Duda 0,5:0,5

Magnus Carlsen - Anish Giri 1:0

Santosh Gujrathi Vidit - Fabiano Caruana 0,5:0,5

Shakhriyar Mamedyarov - Andriej Esipienko 0,5:0,5

Siergiej Karjakin - Daniił Dubow 0,5:0,5

Sam Shankland - Nils Grandelius 0,5:0,5

Richard Rapport - Jorden Van Foreest 1:0

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL