Reklama

Reklama

Thunderstrike Fight League: Kita zrewanżuje się Lindermanowi?

W walce wieczoru gali Thunderstrike Fight League w Zabrzu (początek sobotniej imprezy o godz. 20, hala Pogoń) czołowy zawodnik MMA w wadze ciężkiej w Polsce Michał Kita po raz drugi zmierzy się z Amerykaninem D.J. Lindermanem. Czy "Masakra" zrewanżuje się rywalowi za porażkę sprzed sześciu miesięcy?

Kita (14 zwycięstw, 7 porażek) i Linderman (15 zwycięstw, 6 porażek) po raz pierwszy spotkali się 24 maja na Fighters Arenie w Bełchatowie. Wygrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Amerykanin. "Masakra" po walce przyznał, że przegrał z samym sobą, a nie z nieźle dysponowanym przeciwnikiem. Organizm nie wytrzymał zbyt dużych obciążeń treningowych, dlatego w klatce Kita był cieniem samego siebie.

"Czasami tak bywa, gdy się czegoś bardzo chcę to efekt końcowy jest odwrotny od zamierzonego. Jeszcze nikt nigdy mnie nie złamał i nie złamie, wykorzystam ten kolejny krok w tył, by zrobić dwa do przodu" - napisał na swojej stronie internetowej wojownik z Zabrza.

Reklama

Rewanż z Lindermanem "Masakra" traktuje bardzo poważnie. Po raz pierwszy będzie walczył w swoim rodzinnym mieście. Wie także, że chcąc zrealizować w najbliższej przyszłości swoje marzenie i podpisać kontrakt z federacją UFC nie może pozwolić sobie na dwie porażki z rzędu z Amerykaninem. Presja sobotniego pojedynku będzie zatem podwójna, ale Kita dobrze czuje się, kiedy jest pod ścianą.

"Ta sytuacja mi odpowiada. Presja jest większa, ale nie mam z tym problemów. Wiem, że wszyscy będą chcieli zobaczyć moje zwycięstwo. Wiem też, że nie mogę sobie pozwolić na porażkę" - powiedział w niedawnej rozmowie z INTERIA.PL.

Przygotowania do drugiego starcia z Lindermanem trwały dwanaście tygodni. Aby uniknąć problemów z przetrenowaniem, Kita zmniejszył liczbę sesji sparingowych w tygodniu. Współpracował także z dietetykiem i fizjologiem.

"Widzę efekty przygotowań, wyraźnie zredukowałem poziom cholesterolu we krwi, lepiej się czuję. Ostatni etap przygotowań to już leczenie drobnych urazów po sparingach, odzyskiwanie świeżości i oczekiwanie na apogeum formy" - powiedział nam Kita.

Dobrą formę zabrzanin zaprezentował podczas piątkowego ważenia. "Masakra" wniósł na wagę 105,3 kg, czyli o ponad dwa mniej niż przed pierwszym starciem z Amerykaninem. Linderman natomiast nie błysnął sylwetką gladiatora. Ważył 117,8 kg, czyli o blisko... 12 więcej niż sześć miesięcy temu.

Karta walk i wyniki ważenia

Walka wieczoru

120 kg: Michał Kita (105,3 kg) vs. D.J. Linderman (117,8 kg)

Pozostałe

93 kg: Tomasz Janiszewski (93 kg) vs Sergiej Socha (nie dotarł na ważenie)

86 kg: Filip Kopij (84,4 kg) vs Radosław Wójcik (85,9 kg)

77 kg: Marcin Kłopotowski (76,6) vs Adam Jankowski (76,6 kg)

77 kg: Dariusz Świerkosz (77,5 kg) vs Aleksander Mosingiewicz (75 kg)

78 kg: Mateusz Smoliński (77,2 kg) vs Michał Golasiński (77,9 kg)

70 kg: Bartłomiej Jasiński (70,4 kg) vs Piotr Jaszczuk (69,1 kg)

DJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje