Sceny przed galą FAME MMA 30. Gwiazda nie wytrzymała. Ostry atak w kierunku rywalki
Walka Marty "Linkimaster" Linkiewicz z Izabelą Badurek ma być jednym z bardziej sportowych pojedynków na gali FAME MMA 30. Dość niespodziewanie obie panie podgrzały jednak atmosferę w trakcie oficjalnej ceremonii ważenia, podczas której doszło między nimi do drobnej przepychanki. Pierwsza z nich postanowiła skomentować całą sytuację w późniejszym wywiadzie dla "MMA - bądź na bieżąco". Influencerka nie gryzła się w język, a w stronę byłej zawodniczki UFC padły naprawdę konkretne zarzuty.

FAME MMA 30: Icons to gala, która już dziś wieczorem zgromadzi w swoim oktagonie prawdziwe gwiazdy freak fightów. Marta Linkiewicz bez wątpienia jest jedną z nich, a podczas wydarzenia skonfrontuje się z Izabelą Badurek.
Mimo ogromnego doświadczenia byłej zawodniczki UFC, "Linkimaster" wcale nie jest na straconej pozycji. Starcie kobiet zostało zakontraktowane na warunkach K-1, a Badurek w przeszłości słynęła przede wszystkim z umiejętności parterowych. W dodatku popularna skandalistka od lat sprawdza się w amatorskich zawodach właśnie we wspomnianej formule.
Gwiazda FAME MMA 30 grzmi przed galą. Ostro w kierunku byłej zawodniczki UFC. "Karygodne"
Zanim dojdzie do pojedynku Linkiewicz z Badurek, obie panie w piątek 20 marca musiały wziąć udział w ceremonii ważenia. Ku zdziwieniu znacznej części fanów, nie wszystko w jej trakcie przebiegło w taki sposób, jakiego można by się spodziewać. Była zawodniczka UFC nie zdołała osiągnąć limitu wagowego, przekraczając go o półtora kilograma, co doprowadziło do ostrej wymiany słownej i fizycznej między nią a "Linkimaster".
W późniejszym wywiadzie dla "MMA - bądź na bieżąco" Linkiewicz postanowiła wytłumaczyć całe zajście, a w kierunku Badurek padły naprawdę konkretne zarzuty dotyczące oszustwa i szantażu federacji.
Kilka razy usłyszałam taką historię na temat Izy, a propos tego, że okrada ludzi, z którymi trenuje. [...] Źle się zachowuje, kiepsko się zachowuje. [...] W ogóle sam fakt tego, że nie zrobiła dzisiaj wagi, jako profesjonalna zawodniczka nie zrobiła wagi na gali freakowej. Nie potrafi się profesjonalnie zachować. Nie lubię jej, za takie olewcze podejście do tematu. Awanturowała się rano z FAME MMA i mówiła, bo mi się należy z tego tytułu procent, jeśli nie zrobiła wagi, to mi się należy procent. Nie wiem, 10-20 proc., powinno być 30 proc., uważam. I co? Izunia się awanturowała z FAME, powiedziała, że jeśli FAME nie zapłaci jej 100 proc., to ona to p******i i się ze mną nie bije
Na tym "Linkimaster" nie poprzestała i wprost nazwała zachowanie byłej zawodniczki UFC "karygodnym". - Wydaje mi się, że jest po prostu leniwym grubaskiem. Ona chyba wie. No, kurde, nie bije się pierwszy raz na... Wiesz, no, można powiedzieć, że mamy tutaj zawodowe zasady walki. Nie bije się pierwszy raz. Biła się w UFC na przykład, biła się w FEN, więc wie, że jeśli nie zrobi wagi, musi oddawać procent. Więc to jej zachowanie rano było karygodne - powiedziała.
Czy Linkiewicz zdoła postawić opór znacznie bardziej doświadczonej Badurek? Przekonamy się o tym już dziś wieczorem w PreZero Arenie w Gliwicach. Oprócz pań w oktagonie federacji wystąpią również m.in. Denis Labryga z Makhmudem Muradovem czy Maksymilian Wiewiórka z Alberto Simao.













