Reklama

Reklama

PŚ w judo - Szwarnowiecki: Po medal na Torwarze

Poprawa piątego miejsca z Pucharu Świata w Rzymie, to cel jednego z liderów kadry judoków Damiana Szwarnowieckiego (73 kg) na turniej tej rangi w Warszawie (28.2-1.3). Były mistrz Europy młodzieżowców i juniorów jeszcze niedawno miał poważne kłopoty zdrowotne.

- Parę tygodni temu lekarze zabraniali mi w ogóle trenować, nie mogłem pojechać na zgrupowanie reprezentacji do Japonii i w ogóle perspektywy były nieciekawe. Na szczęście udało mi się wrócić na tatami, a pod okiem szkoleniowca klubowego Zbigniewa Zamęckiego solidnie przygotować się do sezonu na obozie w Cetniewie. Szczególnie mocny u progu roku czuję się pod względem motorycznym i taktycznym - powiedział 21-letni Szwarnowiecki.

Problemy z kolanem, później kolejne, jeszcze poważniejsze, z kręgosłupem sprawiły, że złoty medalista ME 2013 wśród młodzieżowców i juniorów pauzował przez wiele miesięcy. Do międzynarodowej rywalizacji wrócił kilka dni temu we włoskiej stolicy, gdzie zajął piąte miejsce.

Reklama

- Trzy walki eliminacyjne wygrałem w parterze - dwukrotnie to było trzymanie, a raz duszenie rywala. W półfinale trafiłem na znakomitego Gruzina Nugzariego Tatałaszwilego, z którym kompletnie nie miałem żadnych szans przed dwoma laty w Pucharze Świata w Warszawie. Tym razem w pierwszej minucie przeciwnik zdobywał waza-ari po rzucie osoto-gari, ale potem to ja dominowałem na tatami. Niewiele zabrakło do zwycięstwa przed czasem, bowiem Tatałaszwili miał już trzy kary shido, a czwarta oznaczałaby jego dyskwalifikację - dodał zawodnik Gwardii Wrocław.

W pojedynku o brązowy medal PŚ w Rzymie Szwarnowiecki przegrał w dogrywce zaledwie jedną karą z Chińczykiem Sun Shuaiem. Wcześniej obaj mieli na koncie po waza-ari; Polak po akcji sumi-gaeshi.

- Na Torwarze presja będzie spora, ale liczę, że uda mi się poprawić rezultat z Włoch i stanąć na podium. Obsada zawodów zapowiada się znakomicie, co zresztą pokazał też PŚ w Rzymie, gdzie zwyciężył mistrz olimpijski z Londynu Gruzin Łasza Szawdatuaszwili. W 2013 roku byłem siódmy w Warszawie, co wtedy, jako początkujący senior, przyjąłem nawet z zadowoleniem. Mogło być nawet lepiej, ale popełniłem spory błąd w repesażowej walce z Kazachem Bekzatem Manasbajewem - stwierdził Szwarnowiecki.

Turniej w Warszawie zaliczany jest do kwalifikacji do igrzysk w Rio 2016. Oprócz Szwarnowieckiego, w ekipie biało-czerwonych w wadze 73 kg są m.in. brązowy medalista mistrzostw świata i Europy Krzysztof Wiłkomirski (Musu Warszawa) oraz Damian Stępień (AZS UW Warszawa).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama