Polski sport w żałobie. Nie żyje mistrz świata
Niezwykle wstrząsające wieści docierają do nas z województwa lubelskiego. Jak donosi portal "kurierlubeski.pl", w wieku 61 lat zmarł Andrzej Maciejewski, wybitny karateka, mistrz świata z 1992 roku i wieloletni prezes Polskiego Związku Karate Tradycyjnego.

Andrzej Maciejewski przez lata uchodził za absolutnego pionera polskiego karate. Pochodzący z Biłgoraja zawodnik wielokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium podczas mistrzostw kraju, a w 1992 roku sięgnął po drużynowe mistrzostwo świata w kumite. Po zakończeniu kariery pozostał blisko sportowego środowiska - na początku XXI wieku założył Lubelski Związek Karate Tradycyjnego.
61-latek był założycielem kilkunastu polskich klubów, w których młodzi karatecy szlifowali swoje umiejętności. Pod jego skrzydłami swoje talenty rozwijało wielu przyszłych mistrzów Europy i świata, w tym m.in. Daniel Iwanek i Justyna Marciniak.
Maciejewski przez długie lata pracował także w Polskim Związku Karate Tradycyjnego. W 2004 roku został wiceprezesem, a w latach 2019-2025 pełnił funkcję prezesa PZKT. W tym samym czasie pracował także jako wiceprezes ds. Europy w World Traditional Karate-Do Federation, aktywnie przyczyniając się do rozwoju karate na skalę światową. Nic więc dziwnego, że wieść o jego śmierci poruszyła cały kraj.
Nie żyje Andrzej Maciejewski. Miał 61 lat
Tragiczne wieści przekazał w poniedziałkowe popołudnie 24 listopada prezydent Lublina, Krzysztof Żuk. "Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Andrzeja Maciejewskiego, znakomitego lubelskiego popularyzatora karate tradycyjnego, wspaniałego działacza sportowego i wychowawcę sportowej młodzieży. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Niech spoczywa w pokoju" - przekazał, cytowany przez portal "kurierlubelski.pl".
Zmarłego karatekę pożegnali także przedstawiciele Polskiego Związku Karate Tradycyjnego. "Na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako człowiek w pełni oddany karate - mistrz świata z Montrealu z 1992 roku, kolega z maty, mentor i przyjaciel. Swoją pasją, ogromną wiedzą i niesłabnącą energią nieustannie inspirował innych. Zawsze gotów do działania, z odwagą podejmował nowe wyzwania i konsekwentnie realizował inicjatywy, które przyczyniały się do rozwoju karate tradycyjnego w Polsce i na świecie. Całe swoje życie poświęcił karate, będąc nie tylko liderem i mentorem, lecz także prawdziwym przyjacielem. Jego zaangażowanie, determinacja oraz troska o ludzi i środowisko karate na zawsze pozostaną w naszej pamięci" - czytamy w oświadczeniu.








