Reklama

Reklama

ME w judo. Trener reprezentacji Błachnio: Skład jest próbą kompromisu

Trener reprezentacji w judo Mirosław Błachnio uważa, że skład na rozpoczynające się w piątek w Lizbonie mistrzostwa Europy jest próbą kompromisu i wierzy, że Polacy przerwą złą serię bez medalu. Impreza jest zaliczana do kwalifikacji olimpijskich.

W kadrze jest po osiem zawodniczek i zawodników.

"Rekomendowany przez sztab szkoleniowy skład jest próbą kompromisu. Chodzi o chęć wystawienia najmocniejszej reprezentacji, ale oczywiście też inwestycję w grupę szykowaną pod kątem igrzysk w Paryżu w 2024 roku i próbę wywalczenia kolejnych punktów do rankingu olimpijskiego. Ważne są też plany sporządzone przez trenerów klubowych, w których priorytetem jest start w igrzyskach w Tokio" - powiedział PAP Błachnio.

Na dziś na liście rankingowej na miejscach dających awans do tokijskich igrzysk są: Agata Perenc (52 kg), Julia Kowalczyk (57 kg), Agata Ozdoba-Błach (63 kg), Beata Pacut (78 kg), Piotr Kuczera (90 kg), Maciej Sarnacki (+100 kg). Z tej grupy tylko Sarnackiego zabraknie w Portugalii, bowiem przygotowuje się do majowych zawodów Grand Slam w Kazaniu.

Reklama

"Do startu w mistrzostwach Europy rekomendowany był również Sarnacki, ale został wycofany przez klub. Oprócz powołanej +16+ mamy kilkoro zawodników rezerwowych, co dobrze świadczy o poziomie sportowym w poszczególnych kategoriach wagowych" - dodał Błachnio.

Od pięciu lat Polacy czekają na indywidualny medal ME. W 2016 roku w Kazaniu brąz zdobył debiutujący wówczas Kuczera. Teraz po raz pierwszy w ME seniorów wystąpią: 21-latkowie Adam Stodolski (73 kg) i Sebastian Ołdak (90kg) oraz 22-letni Paweł Drzymał (81 kg).

W kadrze mężczyzn najstarsi zawodnicy liczą po 26 lat; to Wiktor Mrówczyński (73 kg) i Kuczera (90 kg), 25 lat ma Patryk Wawrzyczek (66 kg), a po 24 Kacper Szczurowski i Oleksii Lysenko (obaj 100 kg). Z kolei wśród kobiet są m.in. 33-letnia Ozdoba-Błach, 31-letnia Perenc, ale też 21-letnia Angelika Szymańska (63 kg) i 19-letnia Katarzyna Sobierajska (70 kg).

"Mistrzostwa Europy zamykają ważny etap przygotowań do igrzysk. Po zawodach w Lizbonie - mam nadzieję, że przyniosą nam zdobycz medalową już pierwszego dnia - przyjdzie czas na ostatnie korekty. Należy wtedy obrać bezpośredni kurs na Tokio i wszyscy powinni iść razem w jednym kierunku. Nie ma już czasu na jałową krytykę, z której nic nie wynika poza mieszaniem zawodnikom w głowach i obniżaniem ich poziomu gotowości do odniesienia sukcesu" - podsumował trener kadry.


Plan startu Polaków w ME:
piątek - 
52 kg Agata Perenc, Aleksandra Kaleta, 57 kg Anna Kuczera, Julia Kowalczyk, 66 kg Patryk Wawrzyczek
 
sobota - 
63 kg Agata Ozdoba-Błach, Angelika Szymańska, 70 kg Katarzyna Sobierajska, 73 kg Wiktor Mrówczyński, 
Adam Stodolski, 81 kg Paweł Drzymał
 
niedziela
78 kg Beata Pacut, 90 kg Piotr Kuczera, Sebastian Ołdak, 100 kg Kacper Szczurowski, Oleksii Lysenko

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje