Reklama

Reklama

Mariusz Pudzianowski nie poddaje się po doniesieniu do prokuratury

Najbardziej znany polski siłacz i wojownik MMA Mariusz Pudzianowski nie przestraszył się doniesieniem do prokuratury o szerzenie "mowy nienawiści", jakie przygotowała organizacja "Hejtstop".

Przypomnijmy - Pudzianowski opublikował na Facebooku swoje zdjęcie z potężnym kijem bejsbolowym, którym zagroził imigrantom niszczącym jego mienie. "Pudzian" jest właścicielem firmy Mariusz Pudzianowski Transport, której tiry podróżują m.in. do Wielkiej Brytanii i we francuskim porcie Calais narażone są na napaści imigrantów.

Reklama

Organizacja "Hejtstop" wpis "Pudziana" uznała za podżegający do nienawiści i złożyła doniesienie do prokuratury.

"Skierowaliście w moją stronę topór wojenny, droga fundacjo, ale moja artyleria w postaci Narodu Polskiego jest o wiele cięższa. Tanio skóry nie sprzedam. Polska górą!" - odpowiedział na Facebooku Pudzianowski. 

"Hejtstop trzeba jak najszybciej zdelegalizować, a jej pracowników rozliczyć za antypolonizm. Polacy mają prawo wyrażać sprzeciw przeciwko wciskanym nam obcych kulturowo imigrantom, którzy gwałcą w Europie kobiety i terroryzują kierowców. Nikt nie ma prawa nam tego zabraniać ani nas straszyć konsekwencjami. Żaden systemowy "hejtstop" i jego marionetki" - dodaje Pudzianowski.

Mariusz poszedł "po bandzie", a nawet przesadził, publikując zdjęcie aktywistki "Hejtstop" - Joanny Grabarczyk (to ona miała złożyć doniesienie do prokuratury), z hasłami w tle w stylu: "Kapuś systemu. Antypolonizm", "Antypolonizm. Judeopolonia", "Bój się głupi goju". 

"To ona zakablowała prokuraturze Pudziana. Joanna Grabarczyk z Hejtstop. Uważaj, bo doniesie również też na Ciebie" - przestrzega "Pudzian".


- Prokurator ma 30 dni na podjęcie decyzji, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i zachodzi potrzeba wszczęcia postępowania w tej sprawie - powiedział w TV Republika rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak.

- Do zawiadomienia dołączono wydruki z konta na Facebooku, na których znajdują się wypowiedzi tego sportowca. Zdaniem zawiadamiającego te wypowiedzi miały wyczerpywać znamiona przestępstw związanych z tzw. mową nienawiści  - dodał Nowak,

Jak twierdzi "Pudzian", przedstawiciele "Hejtstop" odmówili konfrontacji z nim w programie telewizyjnym.

- To jakaś totalna paranoja! Nie jestem żadnym rasistą! Ja po prostu bronię swojego mienia i mam do tego prawo - przekonuje "Pudzian". 


Dowiedz się więcej na temat: Pudzianowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje