Reklama

Reklama

Paweł Zagrodnik: Dobrze, że nie trafię znów na Ungvariego

Paweł Zagrodnik (66 kg) ma być liderem męskiej kadry Polski na mistrzostwa Europy w Montpellier (24-27 kwietnia). Piąty judoka igrzysk w Londynie nie spotka się z odwiecznym rywalem Węgrem Miklosem Ungvarim, który zmienił wagę, dlatego liczy nawet na medal.

Paweł Zagrodnik (66 kg) ma być liderem męskiej kadry Polski na mistrzostwa Europy w Montpellier (24-27 kwietnia). Piąty judoka igrzysk w Londynie nie spotka się z odwiecznym rywalem Węgrem Miklosem Ungvarim, który zmienił wagę, dlatego liczy nawet na medal.

- Wielce utytułowany Ungvari (brązowy medalista IO 2012, trzy medale tego koloru MŚ, po trzy złote i srebrne krążki ME - PAP) jest niewygodnym przeciwnikiem, wyjątkowo niepasującym mi stylowo. Miałem pecha, że w ważnych zawodach zawsze na niego trafiałem i niestety przegrywałem. Tak było na olimpiadzie, w mistrzostwach świata oraz dwukrotnie w mistrzostwach kontynentu. Niedawno spotkałem się z nim także na obozie w węgierskiej miejscowości Tata. Jest sporo cięższy ode mnie i nadal bardzo silny - powiedział Zagrodnik (Czarni Bytom).

Pod nieobecność kilku zawodników, którzy albo są kontuzjowani (Tomasz Kowalski, Damian Szwarnowiecki, Tomasz Domański), albo zakończyli kariery lub są bliscy rozstania z matą (Janusz Wojnarowicz, Robert Krawczyk, Tomasz Adamiec, Krzysztof Wiłkomirski), reprezentacja polskich judoków liczy pięć osób. Poza Zagrodnikiem i Łukaszem Błachem (81 kg), w składzie są Łukasz Kiełbasiński (60 kg), Jakub Zarzeczny i Patryk Ciechomski (obaj 90 kg).

- Nie lubię określenia lider reprezentacji, ale oczywiście jestem na tyle doświadczonym zawodnikiem, że stać mnie na dobre miejsce, może nawet na podium. Wcześniej nie wiodło mi się w startach indywidualnych w mistrzostwach kontynentu, a medal zdobyłem tylko z drużyną, w Czelabińsku w 2012 roku - dodał 27-letni judoka.

W tym sezonie Zagrodnik zajął piąte miejsce w Pucharze Świata w Pradze i siódme w austriackim Oberwarcie. Wcześniej był siódmy w Grand Prix w Rijece, a w MŚ w Rio de Janeiro (2013) odpadł w 1/8 finału, po porażce z dwukrotnym złotym medalistą czempionatu globu Masashim Ebinumą. Japończykowi uległ też w walce o brąz na igrzyskach w Londynie.

- Mam nadzieję, że w najlepszej trójce będę wreszcie we Francji. Konkurencja jest wyrównana i szeroka, że wspomnę o Ukraińcu Hrihoriju Zantaraji, Rosjanach Alimie Gadanowie i Michaile Puliajewie, Gruzinie Łaszy Szawdatuaszwili czy Francuzach Davidzie Larose i Loicu Korvalu - stwierdził Zagrodnik. Reprezentacja Polski kobiet (osiem zawodniczek) i mężczyzn do Świąt Wielkanocnych trenuje w Zakopanem. Wylot do Francji jest zaplanowany w środę rano z Modlina.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje