Reklama

Reklama

Ostatnia szansa Polaków w turnieju indywidualnym

Bez powodzenia startują polscy judocy w mistrzostwach Europy w Budapeszcie. W ostatnim dniu turnieju indywidualnego wystąpi Janusz Wojnarowicz (+100 kg). W dorobku ma już sześć medali tej imprezy, ale żadnego złotego.

W czwartek i piątek startowało 11 reprezentantów Polski, ale wszyscy odpadli w eliminacjach. Najbliższy awansu do ćwierćfinału był debiutant Damian Szwarnowiecki (73 kg), który po dwóch zwycięstwach, przegrał z wicemistrzem kontynentu sprzed dwóch lat Rosjaninem Muratem Kodzokowem.

Reklama

W sobotę na tatami rywalizować będzie trzech Polaków: Tomasz Domański (100 kg), Maciej Sarnacki i Wojnarowicz (obaj +100 kg). Największe szanse na podium przyznaje się temu ostatniemu, najbardziej doświadczonemu i najstarszemu w kadrze. 33-letni Wojnarowicz nie ukrywa, że występ w węgierskiej stolicy będzie prawdopodobnie jego ostatnim w ME. Za kilka miesięcy powalczy jeszcze w mistrzostwach świata w Rio de Janeiro, a później planuje wyjazd z rodziną do Niemiec. Tam już pracuje jego żona, a on ma dołączyć z dwojgiem dzieci.

Zawodnik Czarnych Bytom ma na koncie dwa srebrne (2005-2006) i cztery brązowe krążki (2002, 2010-2012) ME. "Brakuje mi tego złota, choć jeszcze bardziej jakiegokolwiek medalu mistrzostw świata" - powiedział PAP Wojnarowicz.

Polacy w Budapeszcie nie stanęli jeszcze na podium, ale w ich składzie brakuje kilku czołowych postaci, jak ubiegłoroczni wicemistrzowie Europy Katarzyna Kłys (jest w ciąży) czy Tomasz Kowalski (przechodzi rehabilitację po ciężkim wypadku drogowym).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje