Reklama

Reklama

MŚ w judo. Beata Pacut: Czas na kolejne wyzwania

- Czas na kolejne zawody, kolejne wyzwania i – mam nadzieję – kolejne medale – powiedziała judoczka Beata Pacut przed wtorkowym wylotem na mistrzostwa na świata w Budapeszcie. Dwa miesiące wcześniej została mistrzynią Europy w kategorii 78 kg.

"Ten złoty medal niczego nie zmienił. Staram się tego już nie analizować, to przeszłość. Nie myślę o sobie jako faworytce. Każde zawody są szansą do zdobycia medalu. Na każdych chcę stawać na jak najwyższym stopniu podium" - dodała zawodniczka Czarnych Bytom.

Przyznała, że cały czas jest w trakcie przygotowań do zbliżających się igrzysk olimpijskich w Tokio.

"MŚ będą takim minisprawdzianem formy przed igrzyskami. Obsada jest oczywiście dostępna w internecie. Coś tam oglądałam, ale nie zagłębiałam się. Wiem, że muszę po prostu podjąć walkę z każdym, na kogo trafię. I będę na to gotowa. Czas na kolejne zawody, kolejne wyzwania i - mam nadzieję - kolejne medale" - stwierdziła.

Reklama

Przed wylotem do stolicy Węgier przeszła w kraju dwa testy na koronawirusa.

"Myślę, że minimum kolejne dwa czekają mnie na miejscu" - dodała.

Jej walki w Budapeszcie są zaplanowane na piątek.

Pacut wywalczyła mistrzostwo Europy w judo dla Polski po 14-letniej przerwie. Poprzedni złoty medal zdobył w 2007 roku w Belgradzie Robert Krawczyk (81 kg), obecnie klubowy trener zawodniczki Czarnych.

Dwa tygodnie przed ME zajęła drugie miejsce w prestiżowym turnieju Grand Slam w tureckiej Antalyi; w finale przegrała z trzykrotną medalistką mistrzostw świata Japonką Shori Hamadą.

Autor: Piotr Girczys 

Dowiedz się więcej na temat: Beata Pacut

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje