Reklama

Reklama

Michał "Ponury Żniwiarz" Turyński: Moim marzeniem jest pas Glory

Kickbokser Michał Turyński to obecnie bezsprzecznie najlepszy polski "ciężki". 3 lutego na gali DSF Kickboxing Challenge 13 we Wrocławiu dojdzie do jego rewanżowej walki o mistrzostwo świata WAKO PRO wagi superciężkiej, gdzie zmierzy się z legendarnym Dzevadem Poturakiem z Bośni i Hercegowiny. "Ponury Żniwiarz", bo taki przydomek nosi nasz kickbokser, w 2016 roku na wrogim terenie w Sarajewie pokonał Poturaka, odbierając mu tytuł mistrza świata.

- Bośniak domagał się rewanżu, więc daliśmy mu taką szansę we Wrocławiu. Poturak był bardzo zły, gdy odebrałem mu pas w jego rodzinnym Sarajewie, teraz ma nadzieję, że odbierze mi go. Ale się grubo myli, nie oddam mu go - zapewnia podopieczny Tomasza Skrzypka.

Reklama

Zawodnik najstarszego polskiego klubu Fighter Wrocław, który na gali będzie obchodził 25-lecie działalności, sięga planami dalej. Polak ma kontrakt na jeszcze dwie walki w największej federacji kickboxingu na świecie federacji Glory. W debiucie w Chicago, "Ponury Żniwiarz" pokonał murowanego faworyta, Rumuna Catalina Morosanu, czym wywołał wielkie poruszenie w świecie sportów uderzanych. Po tym ogromnym sukcesie Turyński nie ukrywa swoich ambicji.

- Po najbliższej walce moim priorytetem będą dwie walki w największej federacji Glory. Czekam teraz na dyspozycje od mojego menedżera w USA. Walczę o jak najwyższy ranking, aby dostać jak najlepszy kontrakt. Moim marzeniem w przyszłości jest sięgnąć "Everestu" tego sportu, czyli zawalczyć o pas federacji Glory - powiedział najlepszy polski "ciężki".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama