Reklama

Reklama

ME w zapasach. Magomedmurad Gadżijew przegrał w pólfinale

Magomedmurad Gadżijew był bardzo bliski sukcesu w półfinałowym pojedynku zapaśniczych mistrzostw Europy w stylu wolnym w kategorii 70 kg w Bukareszcie. Walkę z Turkiem Mustafą Kayą rozpoczął od prowadzenia 6:0 po sprowadzeniu i dwóch wózkach.

Chwila nieuwagi spowodowała, że rywal wykonał rzut za cztery punkty i kilka sekund później zdobył kolejne dwa. Remisowa pierwsza runda 6:6 dawała zwycięstwo Turkowi, gdyż wykonał wyżej punktowaną akcję.

Reklama

Kaya skutecznie blokował poczynania zawodnika AKS Madej Wrestling Team Piotrków Trybunalski, który dążył do zdobycia chociaż jednego punktu.

Próby nie powiodły się i Gadżijew musi zmobilizować się przed wtorkową walką o brązowy medal.

Szanse na brąz zachował Krzysztof Bieńkowski (AKS Białogard) w kategorii 65 kg, gdyż jego pogromca Selahattin Kilicsallajan (Turcja) awansował do finału stwarzając Polakowi szansę walki w repesażach.

Bieńkowski po wygraniu z Gabrielem Janatschem (Austria) przez przewagę punktową 13:2, uległ Turkowi 1:7.

Kolejny z Polaków, Radosław Baran przegrał w pierwszej walce z Gruzinem Elizbarem Odikadze 5:9. Ponieważ Gruzin przegrał w półfinale Polak nie ma szansy na kontynuowanie zawodów w repesażach.

W poniedziałek na macie w stolicy Rumunii wystąpił jeszcze jeden Polak. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników w historii, a dzisiaj prezes Polskiego Związku Zapaśniczego Andrzej Supron stoczył pojedynek ze swoim odwiecznym rywalem Rumunem Stefanem Rusu. Walka gigantów zakończyła się sprawiedliwym remisem 5:5.

Obaj rywale otrzymali pamiątkowe plakiety z rąk prezydenta United World Wrestling Nenada Lalovicia i prezesa Rumuńskiego Związku Zapaśniczego Razvana Pircalabu w uznaniu zasług dla tej dyscypliny sportu.

- Przed walką myślałem o moim starcie w mistrzostwach Europy w Bukareszcie, z których w 1979 roku przywiozłem brązowy medal. Stefan to uznana sława i to nie podlega dyskusji - powiedział Supron.

W podobnym tonie o starszym o trzy lata i bardzo trudnym rywalu wypowiedział się Rusu.

Bilans startów obu zapaśników jest imponujący. Polak ma w dorobku srebrny medal olimpijski z Moskwy, sześć krążków mistrzostw świata zdobytych w latach 1974-1983 (1-4-1) oraz siedem w ME (2-2-3). Rusu trzykrotnie stawał na podium igrzysk olimpijskich, za każdym razem na innym stopniu. Złoto w Moskwie w 1980 roku wywalczył wygrywając w finale z Supronem. W MŚ sięgnął po dwa złote i po jednym srebrnym i brązowym medalu, a w ME po osiem, odpowiednio 5-2-1.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje