Reklama

Reklama

Grand Slam w judo. Pół tysiąca zgłoszonych do turnieju w Tel Awiwie

Pół tysiąca judoczek i judoków, w tym kilkanaścioro Polaków, wystąpi w turnieju Grand Slam w Tel Awiwie (18-20 lutego). Zawody w Izraelu zaliczane są do kwalifikacji olimpijskich.

- W środę kończymy zgrupowanie w miejscowości Tata na Węgrzech, a już na początku przyszłego tygodnia udajemy się do Tel Awiwu. Zawody cyklu Grand Slam w Izraelu są dużym wyzwaniem sportowym, ale i logistycznym z uwagi na ograniczenia związane z podróżowaniem do tego kraju. Międzynarodowa Federacja Judo organizuje dwa loty czarterowe - z Paryża i Stambułu - powiedział PAP trener reprezentacji Mirosław Błachnio.

Reklama

W składzie biało-czerwonych znaleźli się m.in.: kobiety - Karolina Pieńkowska (52 kg), Agata Perenc (52 kg), Julia Kowalczyk (57 kg), Anna Kuczera (57 kg), Angelika Szymańska (63 kg), Agata Ozdoba-Błach (63 kg), Beata Pacut (78 kg), Paula Kułaga (+78 kg); mężczyźni - Tomer Golomb (60 kg), Wiktor Mrówczyński (73 kg), Adam Stodolski (63 kg), Piotr Kuczera (90 kg), Kacper Szczurowski (100 kg), Maciej Sarnacki (+100 kg).

Grand Slam w Tel Awiwie zaliczany jest do kwalifikacji olimpijskich, za pierwsze miejsce "premia" wynosi 1000 punktów, za drugie 700, trzecie 500, piąte 360, siódme 260 itd. To zdecydowanie więcej niż w zawodach rangi European Open, czyli Pucharze Świata.

W puli nagród jest 154 tys. dol. Zwycięzcy otrzymają po 5 tys. (judoka - 4 tys./trener 1 tys.), a pokonani w walkach finałowych 3 tys. (2400 / 600). Z kolei judoczki i judocy, którzy zajmą trzecie lokaty otrzymają po 1500 USD (1200 / 300).

- Turnieje kwalifikacyjne Grand Slam to obosieczny miecz, możemy powiększyć pulę punktową, ale mogą to uczynić także bezpośredni rywale naszych reprezentantów w poszczególnych kategoriach. Dlatego wymagają maksymalnej mobilizacji i koncentracji od wszystkich polskich zawodników, zarówno tych którzy gonią, jak i posiadających na dziś kwalifikacje olimpijskie. Sytuacja jest dynamiczna i nikt nie może czuć się bezpiecznie. Tym bardziej, że nie ma drugiej tak licznie obsadzonej indywidulanej dyscypliny sportu na świecie - podkreślił selekcjoner Błachnio.

Na koniec lutego biało-czerwoni będą rywalizować jeszcze w PŚ w Pradze. Na liście startowej są m.in. Daria Pogorzelec (70 kg), Katarzyna Sobierajska (70 kg), Eliza Wróblewska (70 kg), Paula Kułaga (+78 kg), Paulina Dziopa (+78 kg), Kinga Wolszczak (+78 kg), a także Stodolski, Paweł Drzymał (81 kg), Damian Stępień (81 kg), Oleksii Lysenko (100 kg), Mateusz Bolimowski (100 kg).

giel/ co/

Dowiedz się więcej na temat: judo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje