Reklama

Reklama

Angels of Fire VII - Support for Haiti. Płock wrażeń moc

Tej treści hasło od pewnego czasu można znaleźć na wszystkich możliwych nośnikach informacji związanych z miastem Płock. Prawdziwym byłoby stwierdzenie, że również za sprawą gal sportów walki, które cyklicznie odbywają się w Płocku pod marką Angels of Fire, gdzie można doznać wielu wrażeń. Dodajmy, że naprawdę mocnych wrażeń.

Gala, która odbyła się w ostatnią sobotę maja potwierdza te hasło, bo to co mogli zobaczyć kibice zgromadzeni w płockim amfiteatrze przeszło najśmielsze oczekiwania. Również ci, którzy obstawiali sukces gali mogą czuć się usatysfakcjonowani. Szczególnie Prezydent miasta Płocka może pochwalić się, że zrobił na gali "dobry interes". Organizatorzy na każdym etapie trwania imprezy ustami prowadzącego podkreślali jego zasługi na tym polu.

Beneficjentów sukcesu gali jest więcej. Między innymi sponsor główny firma SOLVADIS Polska może mówić o sukcesie promocyjno - marketingowym. W tym miejscu należy podkreślić osobiste zaangażowanie prezesa zarządu firmy w osobie pani Elisabeth Luerenbaum i jej rzecznika pana Arkadiusza Nowakowskiego.

Reklama

W trakcie gali Angels of Fire VII - Support for Haiti zobaczyliśmy 15 pojedynków na zasadach K-1, low kick oraz MMA. Wszystkie pojedynki były ważne i bardzo trudne dla walczących zawodników. Jednak największe wydarzenie to walka wieczoru. Pojedynek gwiazd światowego K-1. Na wynik tej konfrontacji czekało wielu ludzi nie tylko w naszym kraju. Pojawienie się na ringu w Płocku posiadacza dwunastu pasów mistrzowskich, człowieka który swoim nazwiskiem tworzył K-1, a na rozkładzie ma najlepszych zawodników K-1 na świecie, Białorusina - Dmitry SHOK Shakuty spowodowało, że płoccy kibice bili mu brawa na stojąco. Dmitry, na co dzień zawodnik holenderskiej grupy IT'S Showtime, przeważał od początku pojedynku, choć w pierwszej rundzie Rafał WALECZNE SERCE Petertil /Gym-Fight Wrocław/ postawił mistrzowi wysoko porzeczkę. Shakuta w drugiej rundzie wyraźnie przyspieszył i w jednej ze swoich akcji piekielnie szybkim "latającym kolanem" trafił polskiego weterana K-1 w głowę. Rafał padł na ring jakby został trafiony pięciokilogramowym młotem. WALECZNE SERCE wstał i naprawdę chciał dalej walczyć, jednak sędzia widząc, że Petertil chwieje się na nogach słusznie zatrzymał pojedynek. Pomimo przegranej, Rafał dalej zasługuje na swój ringowy przydomek, chociażby za samo wejście do ringu z tak fantastycznym przeciwnikiem, jakim jest Shakuta. Przed wyjazdem z Płocka obaj zawodnicy spotkali się na pożegnalnej herbacie i w przyjacielskiej atmosferze przyrzekli sobie współpracę na sali treningowej.

W drugim pojedynku wieczoru, gdańszczanin - Izuagbe IZU Ugonoh walczył z Austriakiem -Davidem Keclikiem. Niejednogłośną decyzją sędziów wygrał Keclik, co w opinii wielu obserwatorów jest, co najmniej krzywdzącym werdyktem dla Izu. Polak miał rywala w pierwszej rundzie na deskach i dominował przez całą rundę. Druga odsłonę konfrontacji wyraźnie dla Austriaka, który mając spore doświadczenie zawodowe, przetrzymał przewagę Polaka i sam zaczął przyspieszać tempo walki, a IZU - słabł i zwalniał. O werdykcie zadecydowała trzecia runda i w ocenie fachowców kontrowersyjne liczenie gdańszczanina przez sędziego, który kopnięcie Davida na krocze IZU potraktował jako prawidłową technikę. Gdyby Izuagbe, który jest uważany za największy talent młodego polskiego pokolenia w K-1 wagi ciężkiej, był odpowiednio przygotowany kondycyjnie do tego pojedynku, zapewne bez żadnych problemów poradziłby sobie z Keclikiem. Jeśli ten sympatyczny zawodnik poważnie myśli o zdominowaniu światowych ringów K-1 musi dokładniej zweryfikować swoje podejście do zawodowych startów.

Bardzo ciekawie wyglądał pojedynek o pas - Międzynarodowego Mistrza AoF w wadze 72.50 kg na zasadach K-1. Prawdziwy weteran (walczył na 6 edycjach AoF) Ognistych Aniołów - Rafał HALNY Dudek /Halny Nowy Sącz/ pokonał po rundzie dodatkowej faworyzowanego wcześniej mistrza organizacji - Klash 2008; King of The Ring 2009 oraz Europy 2005 - Ariana Vatnikaia. Rafał był bardzo dobrze przygotowany do tego pojedynku (część przygotowań odbył w Holandii u słynnego - Mike Passenier) a co ważniejsze obrał trafną taktykę walki. Znając doskonale możliwości przeciwnika rozpoczął walkę bardzo skupiony, trzymając Ariana w dystansie. Dudek konsekwentnie realizował swoją taktykę przez wszystkie rundy pojedynku - dystans, ciosy proste, przeplatane podbródkowymi. Bardzo często Rafał powstrzymywał holendra przednimi prostymi kopnięciami oraz okopywał mocno nogi rywala low kickami. Vatnikai nie potrafił w trakcie całego pojedynku narzucić naszemu zawodnikowi swojej taktyki. Rafał HALNY Dudek to bardzo doświadczony zawodnik i nie dał się zaskoczyć szarżującemu Arianowi. Po trzech rundach sędziowie nie potrafili wskazać wygranego, czego skutkiem była runda dodatkowa, która zadecydowała o wskazaniu wygranego. W ostatniej odsłonie tej walki holender postawił wszystko na jedną kartę, koniecznie chciał znokautować Rafała, co mu się nie udało a Dudek walczący z kontry wyraźnie go wypunktował. Sędziowie zgodnie przyznali pas Międzynarodowego Mistrza AoF zawodnikowi z Nowego Sącza - Rafałowi Dudkowi. Zapewne ten wyczyn bardzo pomoże Rafałowi w dalszej karierze sportowej. Mistrzowski pas Angelsów na biodrach Dutka najwięcej zadowolenia dał promotorowi gali, który od dawna bardzo mocno stawiał na Rafała, czym często narażał się na krytykę ze strony środowisk związanych ze sportami wali w Polsce.

W pierwszym, historycznym dla AoF pojedynku kobiet o pas Mistrzyni Polski PZKB w kategorii wagowej 57 kg na zasadach K-1 Alicja Piecyk /Fighter Wrocław/ pokonała Joanną "Paprotkę" Paprocką /LKS LOTOS Jabłonna/. Pierwsza runda należała do Asi, która zaskoczyła Alę niskimi kopnięciami na nogi. Zawodniczka z Wrocławia była wolniejsza w tym okresie czasu i po za przyjęciem wspominanych low kicków zainkasowała również kilka mocnych ciosów prostych. "Paprotka" w tej rundzie pokazała też duży arsenał wysokich kopnięć rodem z jej bazowej dyscypliny - Taekwondo. Jednak jak pokazały dalsze rundy, razy, jakie przyjęła Piecyk nie dokonały u wrocławianki wielkiego zniszczenia, doświadczona mistrzyni Europy w low kick z upływem czasu odzyskiwała inicjatywę i coraz mocniej zaznaczała swoją przewagę. Kombinacje ciosów prostych i celne low-kicki sprawiły, że jednogłośnie na punkty wygrała Alicja Piecyk i właśnie to ona została Mistrzynią Polski PZKB w K-1 Rules do 57 kg. Przegrana utytułowanej zawodniczki z Jabłonnej nie przynosi jej ujmy, ponieważ stoczyła bardzo wyrównana walkę i to zupełnie nowej dla niej formule. Zapewne nie raz jeszcze popularna PAPROTKA da kibicom wiele pięknych i wygranych walk, czego jej życzę.

Łukasz Sajewski /Akademia Sarmatia Gdańsk/ i Marcin Held /Bastion Tychy-Katowice/ zawitali 29 maja do Płocka, aby spotkać się w ringu w pojedynku o pas Mistrza AoF w kategorii 70 kg w MMA. Łukasz jak i Marcin to dwóch niepokonanych do tego dnia zawodników w MMA. W ocenie fachowców są to najzdolniejsi zawodnicy młodego pokolenia w Polsce. Obaj przebojem wdarli się na czoło najmocniej obecnie obsadzonej dywizji MMA w Polsce. Konfrontacja "młodych wilków" na AoF VII przebiegała zgodnie z opiniami znawców MMA. Panowie stoczyli bardzo zacięty i wyrównany pojedynek, w którym zdaniem zespołu sędziowskiego lepszy okazał się Łukasz wygrywając decyzją sędziowską. Łukasz dominował pozycjami i obaleniami, Marcin atakował nogi dźwigniami, ale "Wookie" za każdym razem potrafił skutecznie wybronić się z opresji. Obaj zawodnicy dali z siebie wszystko, byli super przygotowani przez swoje sztaby trenerskie, walka w ich wykonaniu to prawdziwe salony światowego MMA. Co do oceny samego werdyktu sędziowskiego to w mojej ocenie jest on słuszny, ale jeśliby sędziowie ogłosili rundę dodatkową to nie oprotestowałbym tej decyzji. Przed rozpoczęciem się tego pojedynku organizatorzy gali zaprosili na ring zwycięzcę pierwszej historycznej walki MMA w Polsce z przed 10 laty - Karola Matuszczaka i nagrodzili go za ten wyczyn pamiątkowym pucharem. Karol na AoF pełnił rolę sędziego głównego walk MMA

Nie źle zaprezentował się w ringu zawodnik K.S. Fight MZOS Płock - Wojciech Burdanowski, który pokonując Roberta Rzepeckiego z Semiramidy Pułtusk wywalczył tytuł Zawodowego Mistrza Mazowsza PZKB w kategorii -95kg w K-1 Rules. Burdanowski dość łatwo i szybko rozprawił się ze swoim przeciwnikiem, głównie dzięki zadaniu dość sporej ilości niskich kopnięć na udo Rzepeckiego. Sędzia ringowy przerwał pojedynek na początku 2 rundy ze względu na nie zdolność Roberta do dalszej walki.

Największe emocje płockiej publiczności wzbudziło pojawienie się w ringu Krzysztofa Sadeckiego/Vale Tudo Płock/, który za rywal miał bardzo doświadczonego zawodnika z Brazylii - Francisco Silvę w pojedynku o Puchar Galerii Mazovia w kategorii 84 kg w MMA na dystansie 2x5min. Zawodnik gospodarzy Krzysztof Sadecki zdominował Brazylijczyka od pierwszych sekund pojedynku. Krzysiek, pomimo, że wywodzi się z thai boxingu, walczył głównie w parterze, gdzie dominował wypracowanymi pozycjami. Na pewno jest jeszcze kilka elementów, nad którymi musi popracować, ale w ocenie fachowców ma zadatki oraz duży potencjał na bardzo dobrego zawodnika MMA i zapewne jeszcze nie raz o nim usłyszymy. Krzysiek został zwycięzcą tego pojedynku jednogłośna decyzją sędziowską. Tym pojedynkiem zawodnik Vale Tudo Płock wpisał się na stałe w kartę historii płockiego sportu, ponieważ jest pierwszym płocczaninem, który w Płocku walczył na zawodowym ringu MMA.

W pozostałych walkach na wyróżnienie zasługuje pojedynek Michała Królika /PACO Katowice/ z Mateuszem Rajewskim /Rajewski Team Płock/. Królik po bardzo wyrównanej, dynamicznej i bardzo żywiołowej walce pokonał "2" z grupy klanu Rajewskich. Dodatkowego smaczku przed tą walką dodawał fakt, że po za ringiem obaj zawodnicy są bardzo dobrymi przyjaciółmi. Na wielkie uznania zasłużył również Maciej Polok /Bastion Tychy-Katowice/, który na AoF VII po sześcioletniej przerwie powrócił i to bardzo udanie na ring do walk MMA. Maciek, który jest uważany za najlepszego polskiego grapplera, szybko dopadł swojego przeciwnika - Martina Burkota /Czechy/ i w piękny sposób go obalił, następnie przeszedł gardę, doszedł do pozycji bocznej, potem za plecy i efektownie zakończył walkę duszeniem mata leao w czasie - 1: 42 pierwszej rundy.

AoF VII - Support for Haiti: Wyniki

Walki wieczoru:

15) Pojedynek o Puchar Prezydenta Miasta Płocka - Mirosława Milewskiego; K-1, 81kg, 3 x 3 min -Promotorem pojedynku była Firma KOPCIŃSKI w Płocku:

Dimitri Shakuta pokonał Rafała Petertila przez KO (latające kolano), 2 runda

14) Pojedynek o Puchar SOLVADIS Polska; K-1 Rules, - 90kg, 3x3 min - Promotorem pojedynku była firma SOLVADIS Polska sp. z o.o. z Wrocławia

David Keclik pokonał Izuagbe Ugonoha przez niejednogłośną decyzję

Pojedynki o pasy mistrzowskie:

13) Pojedynek o pas Międzynarodowego Mistrza Angels of Fire w kategorii 72.50 kg na zasadach K-1; 3x3 min - Promotorem pojedynku była marka odzieżowa SPARTANWEAR

Rafał Dudek pokonał Ariana Vatnikaia przez decyzję po rundzie dodatkowej

12) Pojedynek o tytuł Zawodowej Mistrzyni Polski PZKB w kategorii 57kg w K-1 Rules; 3x3 min - Promotorem pojedynku była firma SOLVADIS Polska sp. z o.o. z Wrocławia

Alicja Piecyk pokonała Joannę Paprocką przez jednogłośną decyzję

11) Pojedynek o pas Mistrza Angels of Fire w kategorii 70 kg w MMA; 2x5min - Promotorem pojedynku był Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Przemysłu Rafineryjnego w Płocku

Łukasz Sajewski pokonał Marcina Helda przez jednogłośną decyzję

10) Pojedynek o tytuł Zawodowego Mistrza Mazowsza PZKB w kategorii -95kg w K-1 Rules; 3x3 min - Promotor pojedynku Stowarzyszenie Nasz Kraj w Płocku

Wojciech Burdanowski pokonał Roberta Rzepeckiego przez TKO (niskie kopnięcia), 2 runda

Karta główna:

9) Pojedynek o Puchar Galerii Mazovia w kategorii 84 kg, MMA, 2x5min - Promotorem pojedynku była Galeria Handlowa MAZOVIA w Płocku

Krzysztof Sadecki pokonał Francisco Silvę przez jednogłośną decyzję

8) Pojedynek w kategorii 72.50 kg, low-kick, 3x2 min - Promotorem pojedynku była firma PPH POLPOR sp. z o. o. Biała/Płocka

Karol Jankowski pokonał Tomas Krala przez jednogłośną decyzję

7) Pojedynek w kategorii 57kg, K-1 Rules, 3x2 min - Promotorem pojedynku były: AgencjaReklamy KAMA w Płocku & ArtPol Gostynin

Michał Królik pokonał Mateusza Rajewskiego przez niejednogłośną decyzję

Pozostałe pojedynki:

6) Pojedynek w kategorii 63 kg, low-kick - Promotorem pojedynku jest Wydrukcyfrofy.pl

Petr Vondrasek pokonał Adriana Grabarczyka przez jednogłośną decyzję

5) Pojedynek w kategorii 72kg, MMA, 2x5 min - Promotorem pojedynku jest portal - mmarocks.pl

Maciej Polok pokonał Martina Burkota przez poddanie (duszenie zza pleców), 1 runda, 1:42

4) Pojedynek w kategorii 71 kg, K-1 Rules, 3x2 min - Promotorem pojedynku była firma EKO Bus Płock

Łukasz Pławecki pokonał Daniela Jędrzejewskiego przez jednogłośną decyzję

3) Pojedynek w kategorii 62.30 kg, K-1 Rules, 3x2 min - Promotorem pojedynku jest Auto Serwis KUSY w Płocku

Robert Rajewski pokonał Łukasza Walczaka przez TKO (rozcięcie po wysokim kopnięciu), 2 runda

2) Pojedynek w kategorii 64 kg, K-1 Rules, 3x2 min - Promotorem pojedynku jest KMK MEGAM Hurtownia Alkoholi w Płocku

Sebastian Rajewski pokonał Tomasza Walkowiaka przez jednogłośną decyzję

1) Pojedynek w kategorii 63.50 kg, K-1 Rules, 3x2 min - Promotorem pojedynku jest Salon Masażu i Rehabilitacji Bio Fit w Płocku

Ruben Gharybyan pokonał Kamila Zapotocznego przez niejednogłośną decyzję

Arkadiusz Gmurczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne