Agata Ozdoba: Warto było wrócić do sportu

Agata Ozdoba była najlepszą polską judoczką w mistrzostwach Europy w Montpellier. Mimo, że ledwie kilka miesięcy temu wróciła do sportu, po krótkiej przerwie w karierze, zdobyła w swej ulubionej Francji brązowe medale indywidualnie i drużynowo.

"Miałam około ośmiomiesięczną przerwę od judo, a jednym z głównych powodów czasowej rezygnacji był brak pieniędzy. Decyzja o powrocie na tatami dojrzewała jakiś czas, a wspierał mnie mój chłopak i tak w sierpniu zrezygnowałam z pracy (w firmie komputerowej), aby pojechać na zgrupowanie sportowe. To była dość odważna decyzja, bo przez kilka ostatnich miesięcy było naprawdę ciężko pod względem finansowym. Teraz mam nadzieję, że będzie trochę lepiej" - powiedziała 26-letnia Ozdoba.

Reklama

Zawodniczka AZS AWF Wrocław sprawiła w ME nie lada sensację, wygrywając w drugiej rundzie eliminacji z mistrzynią świata i liderką rankingu IJF (międzynarodowej federacji) Yarden Gerbi.

"Po losowanie koncentrowałam się na znalezieniu sposobu na wygranie z Gerbi. Przecież osiem lat temu, podczas ME juniorek, pokonałam ją przez ippon, po kontrze na jej osoto-gari. Otuchy dodawała mi trenerka reprezentacji, wicemistrzyni olimpijska Aneta Szczepańska mówiąc, że nie mam nic do stracenia i żebym pomyślała jaka będzie mina Gerbi, kiedy przegra..." - dodała.

Ozdoba wygrała i z Gerbi, w ćwierćfinale z doświadczoną Austriaczkę Hilde Drexler. W obu pojedynkach Polka miała już po trzy kary shido; czwarta oznaczałaby dyskwalifikację i odpadnięcie z turnieju.

"Sama nie wiem, jak udało mi się ustrzec przed dyskwalifikacją. Stałam dosyć prosto, nie dając tym samym znaczących powodów dla sędziów do ukarania mnie. Ponadto starałam się unikać wychodzenia za matę i chociaż pozorować ataki. Cały czas miałam gdzieś z tyłu głowy myśl, że raczej gdy prowadzę walkę, to potrafię wynik dowieźć do końca" - stwierdziła.

W półfinale Ozdoba przegrała ze Słowenką Tiną Trstenjak, ale w potyczce o brąz, po niespełna pół minuty, nie dała szanse Włoszce Edwige Gwend.

"Starałam się być aktywna i rzucić ją na którąś z kombinacji z osoto-gari. Na całe szczęście wyszło mi to bardzo dobrze. Warto było wrócić do sportu" - podsumowała.

Polska judoczka uwielbia Francję, nie tylko z powodu sukcesów w ME w Montpellier. Bardzo dobrze mówi po francusku, przez cztery miesiące była na stypendium w Grenoble.

"Sympatia do Francji wynika m.in. z zamiłowania do niektórych produktów tamtejszej kuchni, pięknego języka i gór. Nigdy nie myślałam o wyjeździe do Francji na stałe, ale wiem, że znajomość języka pozwoli mi w przyszłości znaleźć wymarzoną pracę" - dodała.

Ozdoba jest absolwentką filologii romańskiej na Uniwersytecie Opolskim, a następnie kontynuowała studia magisterskie na kierunku stosunki międzynarodowe. Pracę dyplomową pod tytułem "Rola Francji w Unii Europejskiej" obroniła w zeszłym roku. Obecnie studiuje na trzecim roku psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Rozmawiał: Radosław Gielo

Dowiedz się więcej na temat: Agata Ozdoba

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje