Życie Babiarza wywrócone do góry nogami. "Są rzeczy ważniejsze od pracy"
W listopadzie ubiegłego roku Przemysław Babiarz przeżył prywatny dramat, gdy świat obiegła informacja o śmierci jego ukochanej małżonki. W najnowszym wywiadzie dziennikarz poruszył temat straty życiowej partnerki i wyznał, jak jej śmierć wpłynęła na to, jak zaczął patrzeć na niektóre sprawy.

W listopadzie ubiegłego roku w mediach pojawiła się informacja o śmierci żony Przemysława Babiarza, Marzeny. Dziennikarz wkrótce potem potwierdził, że jego ukochana przez długi czas mierzyła się z poważnymi problemami zdrowotnymi i ostatecznie nie udało jej się wygrać walki z chorobą. "Moja żona chorowała bardzo ciężko przez rok, ale szczególnie trudne były ostatnie trzy tygodnie. To było doświadczenie, które zmieniło moje życie" - wyjawił w wywiadzie dla WP SportoweFakty.
Teraz Babiarz ponownie postanowił poruszyć temat straty najbliższej dla niego osoby. Jak przyznał, dopiero po śmierci swojej życiowej partnerki przestał przejmować się drobiazgami i zaczął dostrzegać, co naprawdę liczy się w życiu.
"Przede wszystkim porządkuje to hierarchię wartości. W bardzo bezpośredni sposób dowiadujemy się, co jest najważniejsze. Sprawy mniejsze stają się naprawdę dużo mniejsze. Przestajemy przejmować się drobiazgami. To trochę jak z małym czarnym krążkiem przyłożonym do oka - potrafi przesłonić całe słońce, choć przecież słońce jest nieporównywalnie ważniejsze. Praca jest ważna, ten zawód też jest ważny, ale są rzeczy ważniejsze od pracy. Dla nich jesteśmy gotowi poświęcić wszystko inne" - stwierdził w rozmowie z Plejadą.
Gorzki wpis Anny, nowy trener Lewandowskiego wkroczył do akcji. Padła deklaracja
Poznali się na targu. Przez lata tworzyli jedną z najpiękniejszych polskich par
Historia miłości Przemysława Babiarza i jego żony Marzeny przypomina scenariusz hollywoodzkiego filmu. Pierwsze małżeństwo dziennikarza nie przetrwało próby czasu, a wkrótce potem w jego życiu pojawiła się kobieta, dzięki której poczuł, że znów chce mu się żyć. Poznali się na targach spożywczych. "Jej stoisko znajdowało się niedaleko mojego. I tak to się zaczęło" - wyznał na łamach magazynu "Viva!". Rok później byli już małżeństwem, a w 1992 roku na świat przyszła ich córka Luisa. Małżonkowie wspólnie wychowywali również Szymona - syna dziennikarza z poprzedniego małżeństwa.
Sielankowe życie pary przerwane zostało w listopadzie 2025 roku, kiedy świat obiegła informacja o śmierci kobiety. Marzena Babiarz została pochowana w rodzinnym grobowcu Babiarzów w Przemyślu.
Włodzimierz Szaranowicz zmienił imię i nazwisko. Tak nazywał się wcześniej











