Zwrot w małżeństwie Rybusa? Jego żona opublikowała nowe wspólne wideo
Wydawało się, że małżeństwo Macieja Rybusa chyli się ku upadkowi. Lana Bajmatowa, jego małżonka, zaczęła posługiwać się jedynie nazwiskiem panieńskim i usunęła ze swojego Instagrama wszystkie wspólne zdjęcia. Para doczekała się dwojga dzieci, ale chwilowo Polak nie pracuje zarobkowo i jego sytuacja finansowa nie jest najlepsza. Ostatnio w sieci pojawiło się jednak nagranie, które sugeruje, że sytuacja rodzinna Rybusa mogła ulec znów poprawie.

Rybus znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Od pewnego czasu nie może znaleźć pracy w Rosji i chwilowo gra jako wolontariusz. Co jednak ciekawe, miał otrzymać kilka propozycji z rosyjskiej pierwszej ligi, ale żadnej z nich nie przyjął. Wciąż nie wiadomo, w co tak naprawdę gra piłkarz.
Maciej Rybus zostawił dla Lany narzeczoną
W 2018 roku dla wielu fanów Macieja Rybusa szokiem była informacja, że znalazł nową partnerkę. Początkowo nikt nie wiedział, że rozstał się ze swoją wieloletnią narzeczoną, Natalią Czubaj. Piłkarz i Rosjanka poznali się latem 2017 roku i od tamtego czasu ich miłość kwitła. Jak sam twierdził Rybus, "zaiskrzyło" od pierwszego spotkania z menadżerką hotelowej restauracji.
Miłość szybko przerodziła się w małżeństwo. Młodzi pobrali się już w marcu 2018 roku. Niedługo potem doczekali się dwóch synów - Roberta i Adriana. Ślub wzięli jeszcze po raz drugi w 2019 roku w Polsce. Od tamtego czasu twierdził, że to właśnie w Rosji chce pozostać na stałe.
"Mam tam żonę, która jest Rosjanką, dwóch synów, nieruchomości, życie, które rozwijało się przez ponad dziesięć lat. Tak naprawdę to w Rosji zostałem prawdziwym mężczyzną, założyłem rodzinę, zarobiłem pieniądze i zabezpieczyłem naszą przyszłość. Tam też osiągnąłem największe sukcesy piłkarskie. Zostawienie tego wszystkiego z dnia na dzień nie było takie proste" - mówił parę lat temu w rozmowie z Polsat Sport.
Maciej Rybus wraca na prostą?
Pod koniec listopada 2024 roku z profilu na Instagramie Lany zniknęły niemal wszystkie wspólne zdjęcia. Wydawało się, że to może być koniec małżeństwa Rybusów. Niektórzy spekulowali, że poszło o pieniądze - od pewnego czasy piłkarz ich nie zarabia.
Lana wrzuciła jednak na swoje InstaStory nowe nagranie z udziałem męża. Podpisała je jednak znacząco. "Tata przyleciał na święta. Jestem taka szczęśliwa" - pisała gwiazda, pokazując idącego przodem piłkarza, który trzymał za rękę swojego syna. Przede wszystkim nie zwróciła się jednak do niego jak do swojego męża, ale raczej ojca swoich dzieci.












