Zostało 13 dni, a tu żona Lewandowskiego radośnie ogłasza. Długo czekała
Do końca obowiązywania kontraktu Roberta Lewandowskiego z Barceloną zostało jeszcze 13 dni. Wiadomo, że trwają działania zmierzające do znalezienia Polakowi nowego klubu. Tymczasem na profilu Anny Lewandowskiej pojawiły się materiały wyglądające nieco jak pożegnanie z Katalonią. Żona "Lewego" opublikowała nowe zdjęcie i obwieściła, że widok ten oznacza jedno.

Choć kontrakt Roberta Lewandowskiego z Barceloną obowiązywać będzie jeszcze przez 13 dni, już teraz piłkarz właściwie ma wolne. Nie dość, że trwa posezonowa i mundialowa przerwa, to jeszcze do tej pory nie podpisał kontraktu z nowym klubem.
Czas poświęca nie tylko na sprawy zawodowe i rozeznanie się w temacie transferu, lecz również rodzinie. Jego żona z zadowoleniem ogłosiła, że tym razem to on przygotował dla niej coś pożywnego.
W relacji w mediach społecznościowych Anna Lewandowska opublikowała zdjęcie koktajlu i pochwaliła się, że zrobił go sam "Lewy". "Kawa mrożona z mlekiem roślinnym oznacza jedno. Nadchodzą wakacje" - obwieściła. Na wakacje czekała długo, więc radość jest tym większa.
Uchyliła też rąbka tajemnicy na temat ostatnich dni w Barcelonie.
Wygasa kontrakt "Lewego" z Barceloną. Tak wyglądają ostatnie dni jego rodziny w Katalonii
Mimo niepewności wokół dalszych zawodowych losów Roberta Lewandowskiego życie rodziny w Barcelonie toczy się swoim rytmem. Anna nie zwalnia tempa i nadal intensywnie skupia się na treningach.
W mediach społecznościowych "Lewa" podzieliła się materiałami dokumentującymi jej trening na popularnej plaży Barceloneta. Zasygnalizowała, że bardzo docenia życie akurat w tym mieście. Zwłaszcza, że po treningu mogła po prostu ochłodzić się w morzu.
Po 6-kilometrowym biegu
Następnie pokazała inne katalońskie miejsce, które jest dla niej szczególne. "To tutaj odbył się mój pierwszy boot camp". A wieczorem zamieściła fotkę z Robertem prosto z Sitges, miasteczka na przedmieściach Barcelony.
Jej zdjęcia i nagrania mogą przywodzić nieco na myśl pożegnanie z Barceloną, wszak udała się śladem najwspanialszych i najbardziej sentymentalnych dla niej miejsc.
Tak wygląda życie Lewandowskich w Barcelonie. Słowa Anny mówią wszystko
Lewandowscy zamieszkali w Barcelonie w 2022 roku, kiedy Robert podpisał kontrakt z katalońskim klubem. Błyskawicznie odnaleźli się w nowej hiszpańskiej rzeczywistości. Anna lubi podkreślać, że to właśnie tam wiele zrozumiała i wręcz odmieniła życie. Rodzina wypracowała swój rytm.
"Życie w Barcelonie jest czasem dosyć skomplikowane do połączenia. Natomiast ja na co dzień jestem w Hiszpanii i stamtąd pracuję, prowadzę też tam biznes, więc powiedzmy, że prowadzimy takie życie, że rano rodzice idą do pracy, a po południu spędzają czas ze swoimi dziećmi" - opowiadała w "Dzień dobry TVN".
Kocham Barcelonę, kocham Hiszpanię, czujemy się tam wyśmienicie, moje dzieci kochają tam szkołę i tak naprawdę samo życie jest piękne
Cieszyła się, że dużo turystów z Polski odwiedza jej klub fitness znajdujący się w centrum Barcelony. "Faktycznie, mam taką przestrzeń, gdzie czuję się swobodnie, a szczególnie że mamy też blisko plażę, na którą często chodzimy. Funkcjonujemy normalnie. Jak normalna, kochająca się rodzina" - podsumowywała.
Tym bardziej nie dziwią łzy, którymi zalała się podczas pożegnania "Lewego" na Camp Nou. Domyka się bowiem pewien piękny i ważny rozdział także w jej życiowej historii.










