Żona ministra obrony "matką chrzestną" F-35. Doradca Nawrockiego nie czekał. Jedno słowo
Marcin Możdżonek po zakończeniu kariery sportowej rozpoczął polityczną karierę. Mistrz świata z 2014 roku związał się z Konfederacją, a w kwietniu został doradcą prezydenta Karola Nawrockiego. Były siatkarz jest znany z dosadnego komentowania bieżących sytuacji politycznych. Jego uwagę zwróciła piątkowa uroczystość przyjęcia samolotów F-35, których "chrzestną" została małżonka ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Marcin Możdżonek przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich siatkarzy. Mierzący 211 centymetrów środkowy z "biało-czerwonymi" największe sukcesy święcił w 2014 roku, gdy jako członek kadry Stephane'a Antigi został mistrzem świata. Pięć lat wcześniej Możdżonek świętował mistrzostwo Europy wywalczone w Turcji.
Olsztynianin ostateczne rozstanie z zawodową karierą sportową ogłosił w 2020 roku. Możdżonek obrał inną ścieżkę życia, gdy zestawimy to z jego kolegami "po fachu". Utytułowany siatkarz zaangażował się w działalność społeczną, a później również i polityczną.
Możdżónek w 2023 roku został prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej, a rok później rozpoczął swoją karierę polityczną. Kandydował na prezydenta Olsztyna, a finalnie zasiadł w Radzie Miasta.
Kontrowersyjna decyzją ministra obrony narodowej. Możdżonek zareagował jednym słowem
Zaangażowanie polityczne wzmocniło przystąpienie do Konfederacji, co poprzedziło udzielenie poparcia Sławomirowi Mentzenowi w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich. W kwietniu mistrz świata zrobił kolejny krok w karierze politycznej. Możdżonek został doradcą prezydenta Karola Nawrockiego w nowo powstałej radzie ds. klimatu i środowiska.
Możdżonek dał się poznać kibicom z barwnego i momentami bardzo dosadnego komentowania w mediach społecznościowych bieżących wydarzeń politycznych i społecznych. Nie inaczej było w ostatni piątek, gdy były siatkarz zareagował na uroczystość przyjęcia polskich samolotów F-35 do Sił Zbrojnych RP, w której oprócz prezydenta Nawrockiego udział wziął m.in. minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Podczas ceremonii nowo sprowadzone do Polski samoloty zostały "ochrzczone", a wybór "matek chrzestnych" wywołał w mediach sporą burzę. Ten zaszczy przypadł Paulinie Kosiniak-Kamysz, małżonce ministra MON. Na jej prośbę symbolicznego chrztu dokonała wraz z kapitan Magdaleną Boryc-Krakowian, wdową po tragicznie zmarłym pilocie Macieju "Slabie" Krakowianie.
Wybór małżonki Władysława Kosiniaka-Kamysza spotkał się z niezadowoleniem Możdżonka. Były siatkarz za pośrednictwem portalu "X" całość skwitował tylko jednym, aczkolwiek bardzo wymownym słowem. - Żenujące - napisał Możdżonek.
W odpowiedzi na krytyczne głosy Ministerstwo Obrony Narodowej w odpowiedzi na zapytanie portalu "wpolityce.pl" uzasadniono ww. nominację dla Pauliny Kosiniak-Kamysz. - W Polsce zgodnie z przyjętą tradycją to środowisko lotnicze wybiera matkę chrzestną niektórych samolotów wojskowych. To sami piloci poprosili żonę Wicepremiera, Ministra Obrony Narodowej p. Paulinę Kosiniak-Kamysz o przyjęcie tej zaszczytnej roli. Żona wicepremiera, ministra obrony narodowej Pani Paulina Kosiniak-Kamysz zaprosiła do wspólnego udziału w tej uroczystości wdowę po tragicznie zmarłym pilocie panią kpt. Magdalenę Boryc-Krakowian - odpowiedziało MON.













