Żona Kamila Stocha znienacka ogłasza wszem wobec. Niespodzianka przed PŚ w Ruce
A jednak wygląda na to, że Kamil Stoch będzie mógł liczyć w konkursach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Ruce na wyjątkowe wsparcie. Miłą niespodziankę wszem wobec potwierdza jego żona, która wsiadła w samolot i ruszyła do Finlandii. Dowód podróży stanowi relacja przeprowadzona w mediach społecznościowych. Ewa Bilan-Stoch dodatkowo podzieliła się pewnym widokiem, który sama określiła jako "magiczny".

Przed kilkoma miesiącami Kamil Stoch ogłosił światu swój rozbrat ze skokami narciarskimi. Bieżący sezon Pucharu Świata będzie jego ostatnim na skoczni. Finałowe sceny mistrzowskiej kariery wyglądają obiecująco. Po zawodach w Lillehammer i Falun Kamil zajmuje, najwyższe z Polaków, 12. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że wszystko jest w porządku. Nie potrzebuję szukać niczego więcej. Czuję też, że po każdym dniu powinienem sobie dawać więcej satysfakcji z wykonanej pracy, bo ten sezon jest trochę na moich warunkach. Jestem i skaczę na najwyższym światowym poziomie, więc chcę czerpać z tego pełnymi garściami
Teraz przed Stochem i spółką rywalizacja w Ruce (29-30 listopada). W Finlandii "Orzeł z Zębu" jeszcze nigdy nie wygrał, ale dwukrotnie stawał na podium: na jego drugim i trzecim stopniu (2018). Kibice Kamila na pewno nie mieliby nic przeciwko, gdyby historia powtórzyła się po siedmiu latach. Zwłaszcza że Stoch mógłby wówczas świętować w wyjątkowym towarzystwie.
Ewa Bilan-Stoch ogłasza przed konkursem skoków w Ruce
Na dwa dni przed konkursami w Ruce Ewa Bilan-Stoch zakomunikowała światu miłą nowinę. Wysłała w świat jasny sygnał - będzie obecna w Finlandii podczas ostatnich w karierze zawodów jej męża w Ruce.
Na swoim profilu w mediach społecznościowych żona skoczka opublikowała serię zdjęć z samolotu i już z lotniska w Helsinkach. "Jest w tym coś magicznego" - podsumowała widok z wysokości.

Fińskie klimaty zajmują szczególne miejsce w sercach małżeństwa Stochów. Skoczek nieczęsto dzieli się w sieci wspólnymi zdjęciami z Ewą, ale to właśnie z Ruki pochodzi ich ostatnia fotografia we dwoje udostępniona przez Kamila. "Podczas wietrznego weekendu w Ruce wszyscy polowali na zdjęcie z Mikołajem. Ja złapałem Elfa" - pisał sportowiec w zeszłym roku.
Stoch nieraz podkreślał, że docenia wsparcie żony i pod skocznią i w ogóle w życiu prywatnym. W czerwcu 2024 roku, kiedy to w rozmowie z WP SportowymiFaktami podsumowywał sezon 2023/2024, ujawnił, jak ważnym elementem całej układanki jest Ewa.
"Miałem trudności ze znalezieniem motywacji kilka dni po zakończeniu sezonu. Byłem wykończony i mentalnie, i fizycznie. Musiałem sobie wiele rzeczy poukładać. To się udało też dzięki mojej małżonce. To największa motywacja dla mężczyzny, kiedy przychodzi żona i mówi mu, żeby jeszcze spróbował i wytężył siły" - wyznawał.














