Zmasowany atak w Karola Nawrockiego. Jest reakcja. "Odniosę się"
W minionej kolejce PKO BP Ekstraklasy byliśmy świadkami zmasowanego ataku kibiców polskich klubów, którzy przygotowali i wywiesili transparenty uderzające w prezydenta Karola Nawrockiego. Głos w sprawie postanowił zabrać Jarosław Królewski. Szef Wisły Kraków podzielił się swoją opinią za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Karol Nawrocki znalazł się pod ostrzałem polskich klubów. Podczas ostatniej rundy gier PKO BP Ekstraklasy na wielu polskich stadionach dało się zobaczyć transparenty wymierzone w głowę państwa.
"Nie jesteś jednym z nas", "zaprzedałeś nasze ideały prezesowi", "niekończące się areszty, nielegalne dowody" - tego typu hasła dominowały. Karol Nawrocki, czyli prezydent, który wcześniej wydawał się być sprzymierzeńcem kibiców, nagle jest przez nich mocno krytykowany.
Powodem jest zawetowanie "Ustawy 1600", zgodnie z którą m.in. nie można zastosować tymczasowego aresztu w przypadku, gdy popełnione przestępstwo zagrożone jest dwuletnią lub krótszą karą pozbawienia wolności. Druk miał zabraniać również wykorzystanie w sprawie dowodów uzyskanych do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego.
Jarosław Królewski reaguje na ataki kibiców w prezydenta Karola Nawrockiego
Szef Wisły Kraków poczuł się poniekąd wywołany do tablicy. Wcześniej doszło bowiem do błędnej interpretacji jego wpisu na portalu X, na którego podstawie powstał artykuł w serwisie Przegląd Sportowy Onet.
Królewski dał do zrozumienia, że w tym wpisie wcale nie odnosił sie do ataku kibiców w Karola Nawrockiego. Poczuł jednak, że sprawa zaszła już na tyle daleko, że jednak podzieli się swoją opinią w tej sprawie.
- Informacyjnie: w moim ostatnim tweecie - nie odnosiłem się do sytuacji na trybunach w kontekście Prezydenta Nawrockiego. Wydawało mi się to oczywiste - zaczął Jarosław Królewski.
- No ale jak już tak daleko zaszło - to się odniosę. Absolutnie bez sensu jest ten atak na PKN na transparentach - chyba ktoś czegoś nie doczytał i potem poszło bezrefleksyjnie - dodał prezes Wisły Kraków.
Jak widać, Jarosław Króleski nie uważa, że wspomniane wyżej transparenty wymierzone w Karola Nawrockiego po zawetowaniu "Ustawy 1600" były dobrym pomysłem. Szef Wisły Kraków na co dzień stara się raczej unikać podejmowania tematów związanych z polityką, ale tym razem poczuł się wywołany do tablicy i postanowił zabrać głos, przynajmniej w jednym zdaniu.












