Zillmann wywołała poruszenie w finale "TzG". Naprawdę zrobiła to na wizji
Katarzyna Zillmann, jedna z najbardziej charyzmatycznych uczestniczek 17. edycji "Tańca z Gwiazdami", mimo że odpadła tuż przed finałem, ponownie skradła uwagę widzów. W finałowym odcinku wróciła na parkiet z Janją Lesar, a ich odważny pocałunek nad Kryształową Kulą stał się jedną z najgłośniej komentowanych w sieci scen wieczoru.

Udział Katarzyny Zillmann w "Tańcu z Gwiazdami" od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie widzów. Charyzmatyczna olimpijka szybko zdobyła sympatię publiczności, a jej taneczny rozwój śledzono z wyjątkową uwagą. Mimo determinacji i intensywnej pracy na treningach, Zillmann i jej partnerka taneczna, Janja Lesar, musiały pożegnać się z programem tuż przed wielkim finałem. Ich odejście wywołało sporo emocji - wiele osób liczyło, że duet zamelduje się w ostatnim odcinku sezonu i powalczy o Kryształową Kulę.
Głośno o tym, co Katarzyna Zillmann i Janja Lesar zrobiły w finale "Tańca z Gwiazdami"
Choć nie znalazły się w ścisłej trójce finałowej, w niedzielny wieczór znów stanęły na parkiecie. Podczas otwarcia finału wszystkie pary, które wcześniej odpadły z programu, ponownie pojawiły się przed kamerami. Zillmann i Lesar wyróżniły się jednak na tle pozostałych uczestników. Podczas gdy inni jedynie przebiegali przez scenę lub pozowali do obiektywów, one zdecydowały się na gest, który natychmiast wzbudził poruszenie. Kiedy przyszła ich kolej, Kasia i Janja nachyliły się ku sobie i pocałowały się w usta tuż nad błyszczącą Kryształową Kulą. Panie nie zrobiły tego jednak po raz pierwszy - już wcześniej doszło między nimi do podobnego zbliżenia w trakcie jednego z ocenianych występów.

Scena trwała zaledwie chwilę, ale błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Widzowie komentowali ją zarówno w kontekście ich partnerskiej relacji scenicznej, jak i ostatnich doniesień dotyczących życia prywatnego Zillmann. W ostatnich tygodniach spekulowano bowiem o możliwym rozstaniu sportsmenki z jej życiową partnerką - Julią Walczak, a nieobecność kobiety na próbach i podczas półfinału tylko podsycała te plotki.
Niezależnie jednak od interpretacji finałowego pocałunku, jedno jest pewne: Katarzyna Zillmann i Janja Lesar w ostatnich tygodniach zbudowały naprawdę silną relację, o której z dumą opowiadała przed finałem słoweńska tancerka. "No ta relacja jest bliska. My się totalnie połączyłyśmy, totalnie się porozumiałyśmy" - ogłosiła w rozmowie z "Faktem".
Obecność Katarzyny Zillmann w "Tańcu z Gwiazdami" trudno uznać za zaskoczenie. Kasia od lat podkreśla, że kocha adrenalinę, wyzwania i przekraczanie własnych granic. Wejście na parkiet jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce było więc raczej kwestią czasu niż niespodzianką.













