Zillmann przerywa milczenie po rozstaniu. "To nie jest takie czarno-białe"
Po zakończeniu jubileuszowej edycji "Tańca z Gwiazdami" w sieci wybuchła burza. Tuż po finale okazało się, że Katarzyna Zillmann i Julia Walczak nie są już parą. Zaskakującą informację przekazała sama kajakarka, publikując krótki, lecz znaczący komentarz pod jednym ze swoich filmików z byłą już ukochaną. Jej słowa szybko obiegły media, a internauci zaczęli dopytywać o kulisy rozstania pary. Teraz głos niespodziewanie zabrała druga z pań.

Katarzyna Zillmann i Julia Walczak związały się w 2020 roku, jednak długo ukrywały swoją miłość. Wioślarka rok później, tuż po zdobyciu medalu olimpijskiego, publicznie podziękowała swojej partnerce, ogłaszając tym samym całemu światu, że jej serce jest już zajęte. Przy okazji dokonała coming outu jako jedna z pierwszych polskich sportsmenek. Panie przez ostatnie lata tworzyły stabilny, wspierający się związek, który - przynajmniej z zewnątrz - wydawał się odporny na medialne zamieszanie.
Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero podczas udziału Zillmann w "Tańcu z Gwiazdami". Początkowo Walczak regularnie pojawiała się na treningach i w studiu Polsatu, jednak w ostatnich tygodniach jej obecność nagle ustała. Katarzyna natomiast wydawała się być coraz bliżej ze swoją taneczną partnerką, Janją Lesar. Panie dwukrotnie pocałowały się na wizji, co wywołało poruszenie w kraju. Fani zaczęli zastanawiać się, jak na taką bliskość zareaguje partnerka Katarzyny Zillmann.
Katarzyna Zillmann i Julia Walczak rozstały się. Wymowne słowa wicemistrzyni olimpijskiej
Tuż po finałowym odcinku "Tańca z Gwiazdami" stało się jasne, że związek Zillmann i Walczak to już przeszłość. Pod koniec sierpnia Julia opublikowała na Instagramie krótką rolkę, w której żartobliwie wspominała początki ich relacji: "Kiedy 5 lat temu poderwałaś dobrze rokującą wioślarkę, a teraz masz medalistkę olimpijską, która wystąpi w 'Tańcu z Gwiazdami'". Pod wpisem niespodziewanie pojawił się komentarz samej autorki postu. "Nieaktualne jak coś" - napisała Walczak, tym samym potwierdzając rozstanie z wicemistrzynią olimpijską.
W poniedziałkowy wieczór milczenie przerwała także sama Zillmann. Dołączyła do transmisji na żywo "Toplespodcastu", gdzie ostrożnie, lecz szczerze odniosła się do wydarzeń ostatnich dni. Podkreśliła, że nie zamierza mówić o Julii źle ani nakręcać narracji o winie którejkolwiek ze stron. "To nie jest takie czarno-białe. Nigdy nie powiem nic złego o Julii. Ja noszę swój krzyż i swoje winy, a teraz muszę to przemielić w sobie" - wyznała Zillmann.
Sportsmenka skomentowała też głośny pocałunek z Janją Lesar w programie oraz zdjęcia z after party, na których obejmuje taneczną partnerkę. Jak przyznała, powinna być bardziej uważna, bo takie momenty natychmiast stają się pożywką dla mediów. "Ludzie reagują na takie historie, a media to podkręcają. To był mój błąd" - stwierdziła. Choć szczegółów końca związku wciąż nie ujawniono, Zillmann jasno daje do zrozumienia, że pewne sprawy pozostaną prywatne - nawet mimo ogromnego zainteresowania opinii publicznej.











