Tą historią żyła cała Polska. Na przełomie 2022 i 2023 roku doszło do owianej złą sławą bójki, której uczestnikami byli dwaj polscy lekkoatleci - Sebastian Urbaniak oraz Jakub Krzewina. Bezpośrednim powodem ich sporu była... Ewa Swoboda. Pierwszy z wymienionych panów "zasłynął" nie tylko ze swoich sportowych osiągnięć, ale i prześladowania najpopularniejszej polskiej sprinterki.
W wyniku potyczki Urbaniak doznał złamania stawu skokowego. Krzewina usłyszał wówczas zarzut pobicia, jednak postępowanie przeciwko halowemu mistrzowi świata zostało umorzone. Incydentów, łączących nazwisko Urbaniaka ze Swobodą, było w tamtym czasie znacznie więcej.
W międzyczasie Urbaniak wyznał, iż pałał do Swobody "obsesyjnym uczuciem". Przejawy tej nietypowej "miłości" mogliśmy obserwować w 2024 roku. Wówczas polski lekkoatleta został siłą usunięty przez ochronę z Halowych Mistrzostw Polski odbywających się w Toruniu. Sama Swoboda wyznała, iż zajście zostało skierowane na drogę prawną. Urbaniak dopuszczał się bowiem wobec niej licznych aktów nękania. Od tego czasu sprawa zdecydowanie ucichła.
"Stalker Swobody" przemówił w dniu jej urodzin. "Składam oficjalne przeprosiny"
Nowy wątek pojawił się jednak w dniu 29. urodzin Ewy Swobody. To właśnie 26 lipca 2026 roku w mediach społecznościowych Urbaniaka ukazało się zdjęcie, przedstawiające go u boku polskiej sportsmenki. Zdjęcie to zostało wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji. Obok fotografii pojawiło się natomiast oświadczenie, w którym Urbaniak odnosi się do swoich zachowań sprzed lat.
- W dniu dzisiejszym składam oficjalne przeprosiny Ewie Swobodzie za swoje niestosowne zachowanie z przeszłości. Składam również najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, niech się spełniają wszystkie marzenia. Ponadto gratuluję zdobycia kolejnego złotego medalu mistrzostw Polski oraz życzę powodzenia na zbliżających się mistrzostwach Europy w Birmingham. Mam nadzieję, że padnie na nich rekord Polski - napisał Urbaniak.
Ewa Swoboda nie odniosła się do oświadczenia swojego byłego prześladowcy. W komentarzach pod postem rozgorzała natomiast dyskusja. Niektórzy kibice uważają oświadczenie za szczery przejaw skruchy, podczas gdy inni dopatrują się nieczystych intencji ze strony Urbaniaka.













