Zerwane zaręczyny, a potem to. Nie do wiary, jak teraz wygląda Dominika Tajner
W zeszłym roku Dominika Tajner oświadczyła, że jej związek z pięściarzem Mariuszem Wachem należy do przeszłości. Zawiedziona przyznawała, że nie wierzy już w miłość. Od miesięcy skupia się przede wszystkim na sobie. Postawiła na sport. Co więcej, nie wyklucza, że niebawem zobaczymy ją w oktagonie. Efektem zdrowej diety i aktywności jest odmieniony wygląd córki Apoloniusza Tajnera. Nie do wiary, ile kilogramów jej ubyło.

Aktywny styl życia nie jest obcy Dominice Tajner. Wszak w jej domu sport był zawsze jednym z wiodących tematów, wręcz wyznaczającym rytm dnia. Jest córką byłego trenera Adama Małysza i emerytowanego prezesa PZN, Apoloniusza Tajnera, i siostrą niegdysiejszego skoczka i kombinatora norweskiego Tomisława Tajnera. Rozgłos przyniosło jej małżeństwo z Michałem Wiśniewskim. To jednak od 2019 roku należy już do przeszłości.
Później Tajner związała się ze znanym pięściarzem, byłym posiadaczem pasów WBC International oraz federacji TWBA w wadze ciężkiej Mariuszem Wachem. Sprawa była poważna, bowiem w 2022 roku zakochani zaręczyli się. Lecz zamiast ślubu było rozstanie. W październiku zeszłego roku Dominika oficjalnie potwierdziła rozpad miłosnej relacji.
"Jestem dwa miesiące po rozstaniu z moim byłym już partnerem. Trochę taka jestem zawiedziona, trochę mam pierwszy raz w życiu taki moment, że może nie wierzę w miłość. Chciałabym bardzo się pożegnać z tym uczuciem i mam wielką nadzieję, że to przejdzie, ale teraz potrzebuję czasu i będę singielką z wyboru" - mówiła w "Dzień dobry TVN".
Chwilowo mam taki stan, że może potrzebuję spokoju, troszeczkę ustabilizowania emocjonalnie tej sytuacji, bo to też jest jeszcze krótki czas. Mam przynajmniej nadzieję, że się otworzę i zacznę wierzyć w tę miłość
Teraz to siebie stawia na pierwszym miejscu. Przeszła metamorfozę i w ciągu ostatnich wielu miesięcy schudła 40 kilogramów. A to nie wszystko.
Spektakularna metamorfoza Dominiki Tajner. W ten sposób ubyło jej 40 kilogramów
Od dwóch lat sport rozgaszcza w życiu Dominiki Tajner, która regularnie pojawia się na sali treningowej i ćwiczy pod okiem wykwalifikowanych instruktorów. To jeden z kluczy do sukcesu.
"Trenuję codziennie, czasami dwa razy dziennie. Trenuję sztuki walki, dokładnie MMA, które jest bardzo trudnym sportem. Mam 46 lat, trenuję z 20-latkami, dokładnie tak samo jak oni. Tyle, ile mogę. Zdrowo się odżywiam. Nie piję alkoholu. Nie używam również innych jakichś tam używek" - wyjawiła.
To nie koniec. "Zmieniłam swoje życie, dbam o swoje zdrowie, badam się regularnie, obserwuję, jak mój organizm się zmienia, na co reaguję. Pracuję z psychologiem sportowym, mam najlepszy team na świecie, jeżeli chodzi o sport" - dodała.
Pojawiły się głosy, wedle których tak duże zaangażowanie w świat sportu może przekuć się na... występ w oktagonie. Co na to Dominika Tajner? Wygląda na to, że nie wyklucza takiego scenariusza. Choć to raczej na razie pieśń przyszłości. "Na razie spokojnie trenujemy z Dominikiem Olszewskim i Pawłem Bielicem. Co przyniesie ten rok? Zobaczymy!" - zapowiada tajemniczo teraz, na InstaStories.












