Ze sportu przeszedł do polityki, jego majątek robi wrażenie. Dom warty 4 miliony
Tomasz Frankowski po zakończeniu bogatej w sukcesy kariery piłkarskiej otworzył nowy rozdział w swoim życiu. Były napastnik reprezentacji Polski w 2019 roku z ramienia Platformy Obywatelskiej został posłem do Parlamentu Europejskiego. Wraz z opublikowaniem oświadczenia majątkowego każdy mógł mieć wgląd w majątek byłego piłkarza. Niektóre z zapisanych pozycji mogą zrobić piorunujące wrażenie.

Tomasz Frankowski na początku XXI wieku był jednym z ulubieńców polskich kibiców. Peak swojej formy napastnik ten zdecydowanie notował za czasów gry w Wiśle Kraków zarządzanej przez Bogusława Cupiała. Wspólnie z Maciejem Żurawskim tworzyli duet snajperów, który miał dać "Białej Gwieździe" upragniony awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, która wówczas była rozgrywkami zdecydowanie bardziej ekskluzywnymi niż obecnie.
Osoba Frankowskiego w reprezentacji Polski wzbudzała ogromne kontrowersje. Urodzony w Białymstoku snajper był motorem napędowym zespołu Pawła Janasa, który po udanych eliminacjach awansował na mistrzostwa świata w 2006 roku. W samolocie do Niemiec Frankowski jednak się nie znalazł, co budzi wśród wielu kibiców niesmak do dziś.
Zanim Frankowski trafił do Wisły, występował na boiskach we Francji oraz Japonii, gdzie współpracował m.in. z legendarnym Arsene'm Wengerem. Po latach gry w Krakowie jako zawodnik w pełni ukształtowany ponownie spróbował swoich sił za granicą. Drugie podejście do wyjazdu z ojczyzny zakończyło się niepowodzeniem - pobyty w angielskim Wolverhampton, hiszpańskich Elche i Tenerife oraz amerykańskim Chicago Fire nie przyniosły pożądanych skutków sportowych.
Tomasz Frankowski wszedł do polityki. Robił karierę w Parlamencie Europejskim
Ostatnie lata kariery Frankowski spędził w rodzinnym Białymstoku. Kibice Jagiellonii mogli oglądać starego dobrego "Franka", który pomógł swojemu klubowi w wywalczeniu Pucharu Polski, a sam został królem strzelców Ekstraklasy. Były reprezentant Polski zawiesił buty na kołku w 2013 roku, lecz nie znikł z przestrzeni medialnej. W kolejnych latach było o nim głośno, lecz z powodów zdecydowanie pozasportowych.
Frankowski postanowił zaangażować się w politykę. W 2019 roku z ramienia Platformy Obywatelskiej dostał się doParlamentu Europejskiego, gromadząc w wyborach 125 845 głosów.
Dla wielu jego kadencja w Europie będzie kojarzyła się z jednym z głosowań z 2020 roku, gdy Frankowski podobnie jak inni politycy związani z PO zagłosowali za rezolucją PE o praworządności w Polsce i na Węgrzech. Media przychylne ówczesnej władzy zaatakowały m.in. Frankowskiego, którego wprost nazwano zdrajcą. Sam piłkarz mierzył się z hejtem i groźbami wymierzonymi również w jego rodzinę.
- Ja Wasz hejt wytrzymam. Ale miejcie choć tyle przyzwoitości i nie piszcie obraźliwych komentarzy pod zdjęciami dzieci. Skupcie swój jad pod tym tweetem. Rezolucja unijna nie jest przeciwko Polsce, a przeciwko działaniom rządu, który niszczy prawo. To nie jest szczucie na Polskę - skomentował sytuację Frankowski za pośrednictwem Twittera.
Frankowski w 2024 roku starał się o reelekcję, co finalnie zakończyło się niepowodzeniem. Rok później były reprezentant Polski startował w wyborach na wójta gminy Grabówka - w wyborach zajął ostatecznie trzecie miejsce, zdobywając łącznie 15,72% głosów.
Oświadczenie majątkowe Tomasza Frankowskiego robi wrażenie. Wszystko zostało upublicznione
Frankowski, tak jak pozostali europarlamentarzyści, zobowiązany był do opublikowania oświadczenia majątkowego. Wówczas okazało się jakim majątkiem dysponuje piłkarz, który przez długie lata był jedną z największych gwiazd reprezentacji Polski. Niektóre z pozycji mogą zaskakiwać.
Z tytułu pełnienia mandatu posła do Parlamentu Europejskiego Frankowski zadeklarował w 2023 roku zarobek w wysokości 120 303 euro. Uwagę zwraca szczególnie dom o powierzchni 430 m² posiadany w ramach wspólnoty małżeńskiej, który wyceniono na kwotę około czterech milionów złotych.
To nie jest jednak wszystko - Frankowski w 2023 roku zadeklarował papiery wartościowe warte około 350 tysięcy złotych. Były piłkarz zgłosił również dwa samochody: Audi i Mercedes (na koniec kadencji do tej listy dołączy również BMW) oraz zegarki marek Cartier i Omega.
Istotną częścią dochodu Frankowskiego jest spółka Tofra Invest - T. Frankowski, w której zadeklarowany wkład wynosił ponad 2 miliony złotych. Były piłkarz dodatkowo jest właścicielem kilku nieruchomości, w tym lokali usługowych oraz mieszkalnych. Łączna wartość tych pierwszych w oświadczeniu za 2023 została oszacowana na 1,3 miliona złotych, natomiast lokale mieszkalne miały być warte około 2,2 miliona złotych.
Zobacz również:













