Kłos zobaczył swoje zdjęcie w aplikacji randkowej i nie wytrzymał. Postanowił po czasie nagłośnić sprawę, tym bardziej że, zrzut ekranu zaczęło wysyłać mu coraz więcej fanek. W końcu pokazał, co o tym myśli.
Niebywałe, kogo "podrywał" Fornal. To światowa gwiazda. Zaprosił ją na kluski śląskie
Karol Kłos na portalu randkowym? Ktoś się pod niego podszył
Karol Kłos od jakiegoś czas nie gra już w reprezentacji Polski, a od nowego sezonu będzie można go zobaczyć na boisku w barwach Projektu Warszawa. To oznacza, że Kłos wrócił do stolicy na dobre.
Siatkarz nigdy nie narzekał na zainteresowanie fanów i fanek. Nic więc dziwnego, że jakiś czas temu okazało się, że ktoś postanowił się pod niego podszyć na portalu randkowym. Zdjęcie szybko obiegło sieć.
Karol Kłos zareagował. Zaapelował do fanek
Pod Kłosa podszył się "30-letni Kamil". Siatkarz pochwalił się, że udało mu się złapać winowajcę na gorącym uczynku. Od razu zaapelował do wszystkich osób, które trafią na użytkownika, by natychmiast zgłaszały jego konto.
Semeniuk prowadzi Polaków do medalu MŚ. Rodzice mieli wobec niego inne plany
"Nigdy nie miałem Tindera. Przesłała mi to kolejna osoba. Prośba do Was - gdyby komuś wyświetlił się ten jegomość, to proszę, zgłaszajcie go. Do spodu z nim. Bardzo dziękuję" - napisał Kłos. Zapewne przygoda "30-letniego Kamila" już niebawem dobiegnie końca.













