Zbigniew Boniek wyznał prawdę na temat emerytury. Z tego dzisiaj żyje
Zbigniew Boniek do dzisiaj uznawany jest za jednego z najlepszych piłkarzy w historii Polski. Po latach kariery zawodniczej pozostał przy sporcie, będąc m.in. selekcjonerem reprezentacji Polski, prezesem PZPN oraz wiceprezydentem UEFA. Sprawowane funkcje oraz liczne inwestycje zabezpieczyły Bońka finansowo. Wielu jednak zdumiała prawda na temat jego emerytury. W takiej sytuacji znajduje się bardzo niewielki odsetek Polaków.

Dzisiaj chyba każdy kibic piłkarski zapytany o osobę najlepszego polskiego piłkarza bez cienia wątpliwości wskaże Roberta Lewandowskiego. Same za siebie mówią sukcesy osiągane przez "Lewego" w Borussii Dortmund, Bayernie Monachium oraz FC Barcelonie. Za najcenniejszy skalp Polaka uznać trzeba Ligę Mistrzów zdobytą w 2020 roku.
Przed "erą Lewandowskiego" niedoścignioną legendą polskiej piłki był Zbigniew Boniek, który w odróżnieniu od aktualnego kapitana reprezentacji Polski największy sukces odniósł z reprezentacją Polski. Boniek bowiem był gwiazdą polskiej kadry, która w 1982 roku zdobyła trzecie miejsce na mistrzostwach świata w Hiszpanii.
Na niwie klubowej Boniek największe sukcesy osiągał we Włoszech, dokąd wyjechał po okresie gry w Widzewie Łódź. Pochodzący z Bydgoszczy zawodnik razem z Juventusem wygrał Puchar Mistrzów, Puchar Zdobywców Pucharów oraz Superpuchar.
Zbigniew Boniek wyjawił prawdę ws. swojej emerytury. Niewielu się tego spodziewało
Lata wyjątkowo udanej kariery piłkarskiej, a także późniejsza praca na najwyższych szczeblach w PZPN oraz UEFA sprawiają, że Boniek na sportowej emeryturze nie musiał zbytnio martwić się o kwestie finansowe. Już po rozstaniu z zawodowym sportem wszedł w świat biznesu, inwestując m.in. w rynek nieruchomości.
Zbigniew Boniek zaskoczył, gdy w 2021 roku w "Przeglądzie Sportowym" wygląda sprawa jego emerytury. A trzeba przyznać, że jego sytuacja jest bardzo nietypowa. Były piłkarz bowiem z rozbrajającą szczerością wyznał, że w ogóle nie pobiera świadczenia emerytalnego.
- Niektórzy sprawdzają sobie, co miesiąc, ile dostaną. Ja nie muszę sprawdzać, bo ja w ogóle nie mam czegoś takiego jak emerytura - wypalił swego czasu Zbigniew Boniek.
Boniek wielokrotnie w mediach chętnie opowiadał o swoich pobocznych aktywnościach, które pochłaniają jego wolny czas. Za jedną z największych pasji uchodzą konie. Były prezes PZPN od wielu lat posiadania własne stajnie, a jak sam opowiadał, uważa się za eksperta ws. drzew genealogicznych koni.
- Kupuję konie, kiedy mają 18 miesięcy, młode, które trzeba jeszcze zajeździć. Studiuję, jaka jest matka, jaki ojciec, czy to połączenie da mi dobrego jakościowo konia - opowiadał na łamach "Przeglądu Sportowego".
Zobacz również:













