Zaskakujący ruch Djokovicia. Takiej inwestycji nikt się nie spodziewał
Novak Djoković to jeden z najwybitniejszych tenisistów w historii. Serb na swoim koncie ma nie tylko imponujące osiągnięcia, ale również grube miliony, które od lat inkasuje na korcie. Zarobione pieniądze "Nole" przeznacza na różnego rodzaju inwestycje. Ta ostatnia może zaskoczyć niejednego kibica. Tenisista zdecydował się bowiem na zostanie jednym z inwestorów francuskiego drugoligowca piłkarskiego.

Novak Djoković to postać doskonale znana nie tylko fanom tenisa. Serbski gwiazdor zaliczany jest bowiem do grona najwybitniejszych sportowców świata, a w męskim tenisie jest absolutną legendą. Pozostaje on rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę tytułów wielkoszlemowych w grze pojedynczej mężczyzn. Takowych ma on na swoim koncie już 24 i nie wykluczone, że przed przejściem na sportową emeryturę zdobędzie jeszcze kolejne mistrzostwo. Może to być jednak trudne zadanie - w tym roku Serb ani razu nie zagrał bowiem w finale Wielkiego Szlema. Przed nim jednak jeszcze US Open, w którym Serb triumfował czterokrotnie.
Sukcesy odnoszone przez Novaka Djokovicia na korcie sprawiły, że może on się pochwalić naprawdę imponującym majątkiem. Swoimi pieniędzmi serbski gwiazdor zarządza jednak bardzo mądrze - od lat inwestuje je bowiem w różnego rodzaju projekty. Tym razem zdecydował się on na dość... nietypową inwestycję.
Novak Djoković został współwłaścicielem francuskiego klubu piłkarskiego Le Mans FC
Podczas gdy większość rywali rozpoczęła przygotowania do US Open i bierze udział w innych turniejach na kortach twardych, Novak Djoković relaksuje się w towarzystwie żony i dzieci na jachcie na Bałkanach. Utytułowany tenisista nawet w trakcie urlopu nie zapominał jednak o pracy. Jak się okazuje, zdecydował się on na zainwestowanie swoich pieniędzy we francuski drugoligowy klub piłkarski Le Mans FC.
W piątek 1 sierpnia odbyła się konferencja prasowa, podczas której ogłoszono nowych inwestorów i partnerów strategicznych. W tym gronie, oprócz Novaka Djokovicia, znaleźli się jeszcze m.in. byli kierowcy Formuły 1 - Felipe Massa i Kevin Magnussen. Na współpracę zdecydował się także Georgios Frangulis - założyciel i dyrektor generalny OakBerry, a prywatnie partner tenisistki Aryny Sabalenki.














