Zapytali Zillmann o jej relację z Walczak. Nie wytrzymała. "Wyssane z palca"
Katarzyna Zillmann po wielu latach wspólnego życia rozstała się z Julią Walczak, a obecnie układa sobie życie u boku Janji Lesar, którą poznała w "Tańcu z Gwiazdami". Mimo zakończenia związku wioślarka i kajakarka wrzuciły niedawno do sieci wspólną rolkę. Teraz wicemistrzyni olimpijska została zapytana o to, jak tak naprawdę wygląda jej relacja z byłą partnerką. Na odpowiedź nie trzeba było czekać.

Katarzyna Zillmann to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich wioślarek, a przede wszystkim wicemistrzyni olimpijska, której życie prywatne od kilku lat wzbudza duże zainteresowanie mediów. I to wcale nie bez powodu. Ponad cztery lata temu sportsmenka bowiem dokonała coming outu i poinformowała świat o swoim związku z kajakarką Julią Walczak. Para była razem od 2020 roku i szybko stała się jedną z najbardziej znanych par LGBTQ+ w Polsce.
Ich sielankowe życie nie trwało jednak długo. Wszystko zaczęło się zmieniać w momencie, gdy Zillmann zdecydowała się na udział w programie "Taniec z Gwiazdami". To właśnie tam poznała swoją taneczną partnerkę, Janję Lesar, z którą początkowo łączyła ją wyłącznie relacja zawodowa. Z czasem sytuacja się skomplikowała.
Związek Zillmann i Walczak dobiegł końca pod koniec 2025 roku, a niedługo później stało się jasne, że Katarzyna zaczęła układać sobie życie na nowo u boku Janji Lesar. Ich relacja szybko przerodziła się w związek partnerski, a sama Lesar podkreślała w wywiadach, że to dla niej nowe doświadczenie i że mają wspólne plany oraz projekty. Mimo rozstania, Zillmann i Walczak wciąż utrzymują dobrą, pełną szacunku relację. Udowodniły to nawet, kiedy nie tak dawno temu wrzuciły do sieci wspólną rolkę.
Katarzyna Zillmann wprost o relacji z Julią Walczak. "Chcemy dla siebie jak najlepiej"
Do tej kwestii nawiązała reporterka Kozaczka, Klaudia Lewandowska, która miała okazję porozmawiać z Katarzyną Zillmann. Dziennikarka zapytała sportsmenkę o wspomnianą wcześniej rolkę z Julią Walczak, która zaskoczyła wielu fanów. Na reakcję wicemistrzyni olimpijskiej wcale nie trzeba było długo czekać.
"Większość, jak nie wszystko, co było przekazywane przez media, różni informatorzy, było po prostu wyssane z palca. Ja też nie chciałam się wypowiadać wtedy na ten temat i nie chcę dalej ciągnąć tej dyskusji o naszym życiu prywatnym z Julią. Bardzo mocno się szanujemy, chcemy dla siebie jak najlepiej i wiesz, ja zrobię wszystko, żeby było jej dobrze" - ogłosiła Zillmann.
Wioślarka podkreśliła, że w momencie, kiedy jest się z kimś w związku przez tak długi okres, nie da się tak po prostu z dnia na dzień zniknąć z czyjegoś życia. "Byłyśmy ze sobą bardzo długo i to są takie więzi, których się po prostu tak nie odpuszcza i poza tym nie chcę tego jakoś marginalizować. Nie w moim życiu, ponieważ moim zdaniem Julia zawsze będzie bardzo ważną częścią mojego życia" - podsumowała.











