Zamieszanie wokół Schreiber i jej partnera. Potem nadszedł niespodziewany komunikat
Marianna Schreiber i Piotr Korczarowski mocno zaskoczyli, gdy ogłosili światu powrót do siebie. Zanim jednak zakochani podzielili się radosną informacją, mężczyzna podrywany był przez... uczestniczkę "Rolnik szuka żony", Oliwię. 27-latka teraz zabrała głos i... zadeklarowała chęć walki w oktagonie jako zawodniczka PRIME MMA.

Relacja Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego od miesięcy przypomina medialną telenowelę. Para wielokrotnie się rozstawała, by znów do siebie wracać, a każde kolejne oświadczenie tylko podsycało zainteresowanie internautów. Jeszcze niedawno Marianna zapewniała publicznie, że do Piotra nie ma już powrotu i definitywnie zamknęła ten rozdział swojego życia. Los napisał jednak inny scenariusz. Podczas programu PRIME MMA doszło do niespodziewanego pojednania, a zakochani ogłosili, że znów są razem. Zanim jednak padło to oficjalne wyznanie, Korczarowski był obsypywany komplementami przez inną kobietę, która szybko zwróciła na siebie uwagę widzów.
Podrywała partnera Marianny Schreiber, potem ogłosiła chęć debiutu we freak fightach
Mowa o Oliwii, znanej z programu "Rolnik szuka żony". 27-latka z Krakowa wzięła udział w 12. edycji hitu TVP, gdzie starała się o względy 31-letniego rolnika z Wielkopolski, Gabriela. Trafiła do finałowej piątki po etapie listów, jednak po sprawdzeniu jej mediów społecznościowych Gabriel uznał, że Oliwia nie jest osobą, której szuka. Dziewczyna nie kryła rozżalenia, a po programie zaczęła intensywnie budować swoją rozpoznawalność. W ostatnich latach przeszła ogromną metamorfozę - dzięki operacji bariatrycznej i zmianie stylu życia schudła niemal o połowę, a efektami chętnie chwali się na Instagramie.
W ostatnich dniach Oliwia pojawiła się w kolejnym "miłosnym" formacie - "Randewu" organizacji freak fightowej Prime Show MMA. Tam bez skrępowania podrywała Piotra Korczarowskiego, jednak szybko okazało się, że jej starania nie mają sensu, bo Piotr i Marianna Schreiber postanowili do siebie wrócić. Cała sytuacja stała się kolejnym rozdziałem medialnej sagi, a udział Oliwii wywołał skrajne emocje.
Po emisji programu celebrytka opublikowała obszerny wpis na Instagramie, w którym odniosła się do hejtu, jaki na nią spadł. Zdradziła, że często bywa obrażana, z czym stanowczo się nie zgadza. Podkreśliła, że jest ciepłą, pozytywną osobą, ceni tradycyjne wartości i nie zamierza się z nich tłumaczyć. Przy okazji zaskoczyła deklaracją gotowości do debiutu w PRIME MMA.
"Z chęcią wyjaśniłabym w PRIME MMA kilka patusiar, które propagują negatywne wartości/treści z pogranicza marginesu społecznego albo publicznie zachęcają do stosowania środków wyniszczających zdrowie i jedzenia zupek. Szkoda, że nie mogłam wczoraj tego zrobić… Ale tematyka programu była inna" - ogłosiła.










