Zamieszanie po półfinale "Tańca z Gwiazdami". Zillmann nie miała zamiaru milczeć
Katarzyna Zillmann zyskała bardzo wiele na poprzedniej edycji "Tańca z Gwiazdami". Wioślarka i wicemistrzyni olimpijska, która niedawno wróciła do uprawiania swojej dyscypliny po dłuższej przerwie wyszła z programu z popularnością, nową pasją i nową miłością. Teraz postanowiła odnieść się do kontrowersyjnej decyzji jurorów w półfinale kolejnej edycji show. Nie wyglądała na zadowoloną.

Katarzyna Zillmann, choć wróciła do sportu, wciąż rozwija się tanecznie. Z Janją Lesar w ostatnim czasie nagrywa kolejne wideo, na których obie panie prezentują swoje artystyczne zdolności. Nagrania cieszą się sporą popularnością wśród fanów wioślarki i jej aktualnej partnerki.
Katarzyna Zillmann doszła do półfinału "Tańca z Gwiazdami"
Przed rozpoczęciem jesiennej edycji "Tańca z Gwiazdami" w 2025 roku nikt nie spodziewał się, że Katarzyna Zillmann będzie jedną z największych wygranych tej edycji. Choć odpadła na ostatniej prostej, bo tuż przed finałem, to stała się ogromnie popularna wśród internautów i znalazła wielu nowych fanów.
Ona i Janja Lesar zachwycały wówczas na parkiecie i jako pierwsza para w historii programu złożona z dwóch kobiet zdobywały uznanie jurorów, wysokie noty i głosy widzów. W półfinale odpadły i zakończyły tym samym swój występ. 17. edycję programu wygrał Mikołaj "Bagi" Bagiński, który zatańczył w parze z Magdaleną Tarnowską.
Katarzyna Zillmann zła na jurorów? To napisała po ich decyzji
W kolejnej, 18. edycji show doszło jednak do niespodziewanego zwrotu - po dogrywce jurorzy stwierdzili, że ostatecznie w finale udział wezmą cztery pary. Do finału wcześniej weszli Gamou Fall i Sebastian Fabijański, a o miejsce walczyły ze sobą Magdalena Boczarska i Paulina Gałązka. Z udziału w programie zrezygnował za to Piotr Kędzierski.
Kiedy ogłoszono decyzję jurorów, zareagować postanowiła Katarzyna Zillmann. "Ja, gdy Taniec z Gwiazdami odkrywa, że może dać jednak cztery pary w finale" - napisała na zamieszczonym przez siebie zdjęciu z lekko skwaszoną miną. "Wciąż się po tym nie pozbierałam" - dodała w opisie. W komentarzach pojawiło się wiele głosów wsparcia dla Zillmann. Czasu się jednak nie cofnie, a wioślarka i tak zyskała wiele już samym udziałem w programie.












