Zakpił z Wołynia, teraz się tłumaczy. Zero refleksji. Ukrainiec potępił Polaków
"Nie skorzystał z możliwości milczenia" - pisał Mateusz Borek o skandalicznych słowach, jakie na czacie w grze "Counter-Strike 2" wypisywał Michajło Mudryk. Ukraiński piłkarz udzielił komentarza tamtejszemu portalowi tribuna.com. Ale nie zdobył się na żadną refleksję, nie wspominając już o przeprosinach. Zamiast tego znów postanowił uderzyć w Polaków.

"Zawsze będziesz pamiętał Wołyń", "Szczęśliwy Wołyń", "Następna mapa Wołyń lub 1939" - takie słowa do polskich graczy na czecie w grze "Counter-Strike 2" wypisywał Michajło Mudryk. Ukrainiec pozostaje zawieszony przez Angielską Federację Piłkarską, przez co czasu na wirtualne rozgrywki ma wiele.
Jego skandaliczne zwroty, w których jawnie kpi z rzezi wołyńskiej, w której zginęło około 100 tys. Polaków, szybko poniosły się po mediach społecznościowych. I nie pozostały bez reakcji.
Ukrainiec przeprosił za słowa o Wołyniu? Nic z tych rzeczy. Znów zawrzało
"Brak słów. De**l. Nie skorzystał z możliwości milczenia. Kiedy przyjechał do Wrocławia na finał Ligi Konferencji Chelsea vs Betis i bawił się w mieście, to polscy kibice traktowali go z szacunkiem i podziwem. Okazywali na każdym kroku sympatię. Dziś lepiej niech się lepiej u nas nie pojawia" - pisał m.in. Mateusz Borek o zachowaniu piłkarza Chelsea.
28-krotny reprezentant Ukrainy zobaczył, że media szybko nagłośniły jego haniebne wpisy. Z tego powodu postanowił udzielić komentarza w całej sprawie, który pojawił się na łamach portalu tribuna.com. Czy przeprosił Polaków lub przynajmniej przyznał, że słowa te padły niepotrzebnie, w ferworze wirtualnej rozgrywki? Otóż, nie.
Zamiast tego Mudryk jeszcze bardziej podsycił konflikt. "Moje stanowisko jest bardzo proste. Jestem bardzo wdzięczny tym Polakom, którzy szczerze wspierają Ukraińców" - rozpoczął.
"Ale ciągle słyszę i widzę, jak niektórzy Polacy traktują Ukraińców, zwłaszcza tych, którzy teraz mieszkają w Polsce. Czuję to nawet w drobnych sprawach, na przykład, kiedy gram w CS-a. Wygranie z nimi gry jest prawie niemożliwe, bo gdy tylko próbujesz normalnie się komunikować w imię współpracy, a oni dowiadują się, że jesteś z Ukrainy, zaczynają okazywać ci jawny brak szacunku" - czytamy.
Następnie zawodnik angielskiego klubu ponownie uderzył w polskich graczy. "Wielokrotnie spotkałem się z sytuacjami, w których obrażali moich znajomych bez powodu. Gdzie więc mam znaleźć miłość do Polaków w grze? Nie znajdę. Nigdy nie pokażą, że ich pierwszym słowem w grze jest "chwała Rosji", ale bardzo się oburzają, gdy przypominasz im o historii" - podsumował.













