Zagrał jedną z głównych ról w "Heweliuszu". Wcale nie planował kariery w aktorstwie
Od kilku dnia numerem "1" wśród seriali na Netfliksie jest "Heweliusz" - polska produkcja opowiadająca o katastrofie promu "Jan Heweliusz" z 1993 roku. W jedną z głównych ról w tej produkcji wcielił się Konrad Eleryk, aktor znany m.in. z filmu "Furioza". Mało kto wie jednak, że 36-latek miał kompletnie inne plany, jeśli chodzi o życie zawodowe. Chciał bowiem zostać światowej sławy sportowcem.

Katastrofa promu "Jan Heweliusz" z 1993 roku do dziś pozostaje jedną z największych tragedii morskich w historii Polski. Statek, który wypłynął ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad, nigdy nie dotarł do celu. W listopadzie 2025 roku temat ten powrócił za sprawą długo wyczekiwanego miniserialu "Heweliusz", który w dramatyczno-historycznej formie ukazuje dramat pasażerów i załogi promu oraz losy ich bliskich walczących z bezdusznością systemu i własnym bólem. Jedną z głównych ról w produkcji zagrał Konrad Eleryk, wcielając się w postać oficera Witolda Skirmuntta - jednego z nielicznych ocalałych członków załogi.
Chciał zostać piłkarzem, kontuzja przekreśliła jego marzenia. Teraz Konrad Eleryk zagrał w "Heweliuszu"
Choć dziś jest cenionym aktorem młodego pokolenia, Konrad Eleryk nie zawsze marzył o pracy przed kamerą. Jego pierwszą pasją była piłka nożna, której poświęcał większość młodości. Od najmłodszych lat trenował w warszawskich klubach - Agrykoli oraz Gwardii Warszawa - i jak sam przyznaje, widział siebie w roli zawodowego sportowca. Ambicje były ogromne, a marzenie o podbiciu piłkarskiego świata wydawało się całkiem realne. Niestety, plany te przekreślił poważny uraz kolana, który zmusił młodego Konrada do porzucenia sportowej kariery.
To właśnie wtedy jego życie obrało zupełnie nowy kierunek. Za namową przyjaciół postanowił spróbować swoich sił w aktorstwie i rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi, które ukończył w 2017 roku. Jako aktor zadebiutował w 2012 roku, mając zaledwie 23 lata. Początkowo pojawiał się w epizodycznych rolach w serialach "Prawo Agaty" czy "Przyjaciółki", jednak z czasem jego talent zaczęto dostrzegać coraz częściej. Zagrał w filmach "Moje córki krowy", "Kulej. Dwie strony medalu", "Wyrwa" i "Cicha Noc", a prawdziwy przełom przyniosła mu rola w filmie "Furioza" z 2021 roku. Od tamtej pory jego kariera nabrała tempa, a najnowszy projekt - "Heweliusz" - umocnił jego pozycję wśród najbardziej obiecujących polskich aktorów.











