Wychodzi prawda o małżeństwie Ewy Chodakowskiej. Sama wyznaje: "Kiedyś nie wierzyłam w śluby"
Przy okazji 10. rocznicy ślubu Ewa Chodakowska podzieliła się emocjonalnym wpisem, w którym wyznała prawdę o tym, jak małżeństwo zaskakująco wiele zmieniło w jej życiu. "Kiedyś nie wierzyłam w śluby. Kojarzyłam je z zatraceniem cząstki siebie. Odebraniem wolności wyboru" - zaczęła. Dopiero Lefteris Kavoukis pokazał jej, że może być inaczej. Wpis trenerka opatrzyła zdjęciami i nagraniami z dnia ceremonii. Od razu zauważono jedno.

Ewa Chodakowska w środowisku sportowo-celebryckim obecna jest od lat. Należy do grona najpopularniejszych polskich trenerek fitness, nieraz w tym kontekście zestawiana jest z Anną Lewandowską, która początkowo prowadziła dość podobny profil działalności. Prywatnie panie się poznały, ale przyjaciółkami nie są. Tak przynajmniej można wywnioskować z jednej z wypowiedzi "Chody".
Poznałyśmy się i ja na tym etapie zakończyłam znajomość. To nie jest tak, że to jest konflikt interesów czy jakiś inny. Czasem coś klika, a czasem nie. Tutaj nie ma konfliktu. To jest czasem kwestia energii, systemu wartości
"Bardzo często mam takie sytuacje, zupełnie serio, gdzie jestem na jakimś bankiecie, evencie i ktoś podchodzi do mnie i zaczyna rozmowę od osoby wyżej wymienionej i jedzie po niej. Moja reakcja: 'bardzo źle zaczęłaś/ bardzo źle zacząłeś'. Odwracam się na pięcie i odchodzę. Jeżeli chodzi o rywalizację, niech to będzie sportowa rywalizacja" - dodała.
Chodakowska skupia się głównie na sobie, własnych interesach, inicjatywach treningowych, a także na życiu osobistym. Od lat jest w szczęśliwym związku małżeńskim. Jej mąż to Grek, Lefteris Kavoukis. Para celebruje 10. rocznicę ślubu.
Ewa Chodakowska świętuje rocznicę ślubu. Emocjonalne wyznanie
Przy okazji okrągłej rocznicy ślubu Ewa Chodakowska uchyla rąbka tajemnicy i ujawnia prawdę o swojej miłosnej relacji. Okazuje się, że znajomość z Lefterisem całkowicie zmieniła jej podejście do instytucji małżeństwa.
"10 rocznica naszego ślubu. Kiedyś nie wierzyłam w śluby. Kojarzyłam je z zatraceniem cząstki siebie. Odebraniem wolności wyboru... Aż pojawiłeś się Ty. I tak 10 lat po ślubie wybieram Ciebie. Każdego dnia" - czytamy. Wpis opatrzony jest jeszcze cytatem z amerykańskiej wokalistki, Etty James, oraz zdjęciami i nagraniami z dnia ceremonii.
Moja miłość wreszcie przyszła, dni mojej samotności się skończyły, a życie jest jak piosenka
Pod wpisem posypały się komentarze z gratulacjami komplementami. Zauważono jedno. "Ewa, minęło 10 lat, a ty praktycznie w ogóle się nie zmieniłaś! Na początku myślałam, że to są zdjęcia z teraz", "Nic nie zmieniłaś się z twarzy", "Niech ta miłość kwitnie każdego dnia", "Jesteście jednym z tych związków, które - łącząc dwie silne i różne osobowości - tworzą piękną całość" - piszą internauci.











