Wszedł w biznes warty 30 miliardów. Mówią o nim na całym świecie
Piłkarze coraz chętniej inwestują zarobione pieniądze w różnego rodzaju biznesy, co bardzo często zabezpiecza ich rodziny finansowo na kolejne pokolenia. Idealnym przykładem takiego podejścia jest Mathieu Flamini. Były kolega z szatni Łukasza Fabiańskiego oraz Wojciecha Szczęsnego w 2008 roku założył firmę, która po latach osiągnęła nieprawdopodobny sukces. Aktualnie biznes, w którym działa 42-latek jest wyceniany na 30 miliardów euro.

Kariera profesjonalnego piłkarza stanowi niewielką część życia. Największe gwiazdy są w stanie zarobić na tyle duże pieniądze, że do końca życia nie muszą martwić się już o finanse. Pomimo tego historia zna wiele przypadków sportowców, którzy po rozstaniu z zawodowym sportem nie poradzili sobie, a zgromadzone przez wiele lat fundusze bardzo szybko znikały.
Z czasem tych przypadków było jednak coraz mniej. W ostatnich latach zaobserwować możemy zdecydowanie większą świadomość ekonomiczną wśród piłkarzy, którzy jeszcze za czasów gry starają się zainwestować zarobione pieniądze na różne sposoby. Część z nich zakłada własne firmy, inni z kolei lokują kapitał w rynku nieruchomości.
Z wielu historii wyjątkowe na wielu płaszczyznach są losy Mathieu Flaminiego. Francuz jeszcze za czasów zawodowego uprawiania sportu założył firmę, o której dzisiaj jest głośno na całym świecie.
Mathieu Flamini osiągnął szczyt. Były piłkarz prowadzi biznes warty miliardy euro
Urodzony w Marsylii Flamini po latach gry w rodzimym Olympique zdecydował się na wyjazd poza Francję. W 2004 roku przeszedł do Arsenalu, barwy którego z przerwami reprezentował łącznie przez siedem lat. W londyńskim klubie Flamini dzielił szansę m.in. z bramkarzami reprezentacji Polski Łukaszem Fabiańskim oraz Wojciechem Szczęsnym. Francuski pomocnik ponadto grał w AC Milan i Crystal Palace, a sportową karierę zakończył 2019 roku jako piłkarz hiszpańskiego Getafe.
Kluczową dla swojego życia decyzję Flamini podjął w 2008 roku, gdy piłkarz i jego wspólnik Pasquale Granatą wspólnie założyli firmę GF Biochemicals. Rdzeniem działalności tego projektu była produkcja kwasu lewulinowego z odpadów roślinnych i biomasy. Ma to stanowić ekologiczny zamiennik produktów ropopochodnych, których zastosowanie można znaleźć w przeróżnych gałęziach przemysłu - od kosmetycznego i farmaceutycznego, poprzez paliwowy, na przemyśle tworzyw sztucznych kończąc.
W działalności biznesowym Flaminiego przełomowy okazał się 2015 rok. Wówczas jego firma jako pierwsza na świecie uzyskała możliwość produkowania kwasu lewulinowego na skalę przemysłową. Oznaczało to ogromny sukces dla GF Biochemicals, który nagle stał się jednym z najważniejszych graczy w tej sferze biznesowej.
Sukces biznesowy byłego piłkarza odbił się szerokim echem na całym świecie. Bardzo szybko pojawiły się informację o kwocie 30 miliardów euro, która miałaby stanowić majątek Flaminiego. Sam zainteresowany wielokrotnie to dementował, wskazując na jeden istotny aspekt całej sprawy.
- Ważne jest, żeby to wyjaśnić. Wbrew temu, co wyczytałem, nie mam 30 miliardów euro na koncie. A ta kwota nie odpowiada wartości mojej firmy. Te 30 miliardów euro to całkowita wartość rynku, na który chcemy wejść za pomocą nowych technologii, które opracowaliśmy w ostatnich latach. Doszło do nieporozumienia - wyjaśnił 42-latek cytowany przez portal "sportsport.ba".
Nie oznacza to oczywiście, że Flamini nie jest człowiekiem bardzo zamożnym. Jak szacuje "sportsport.ba" jego majątek opiewa na kwotę od 200 do 400 milionów euro, na którą składają się nie tylko zarobki związane ze sportem, ale również i zyski z aktualnie prowadzonej działalności. Francuz ma być w posiadaniu ponad połowy udziałów firmy.
Zobacz również:













