Wpadka za wpadką. Uczestnicy "The Floor" mieli problem z tą kategorią
Zaskakujące sceny miały miejsce w poniedziałkowym odcinku szóstego sezonu 'The Floor". Na start Kaja i Dawid zmierzyli się w kategorii "łysi", a ich zadaniem było odgadnięcie znanych łysych mężczyzn. Nikt jednak nie spodziewał się, że największe problemy sprawiać im będą... przedstawiciele świata sportu.

W teleturniejach pytania o tematyce stricte sportowej pojawiają się wyjątkowo często i potrafią sprawić uczestnikom sporo kłopotów. Choć wydają się proste dla osób śledzących różne dyscypliny, dla wielu graczy będącymi sportowymi "laikami" często bywają prawdziwą pułapką. Największym problemem okazują się jednak pytania i zadania, które z pozoru ze sportem nie mają nic wspólnego. W poniedziałek 23 marca boleśnie przekonali się o tym uczestnicy szóstego sezonu programu "The Floor". Na początku piątego odcinka Kaja i Dawid stanęli po pojedynku w kategorii "łysi", gdzie musieli rozpoznać na zdjęciach znanych łysych mężczyzn. Największe problemy sprawili im... przedstawiciele świata sportu.
Niebywałe sceny w "The Floor". Uczestnicy naprawdę ich nie rozpoznali
Na początku na ekranie pojawił się Bruce Willis, Marcin Gortat i Michael Jordan, z których rozpoznaniem uczestnicy nie mieli problemu. Kłopoty pojawiły się, gdy Dawidowi przyszło rozpoznać na fotografii... Szymona Marciniaka. Mężczyzna szybko się zrehabilitował i kolejne zdjęcie podpisał już prawidłowym nazwiskiem. Wkrótce potem na ekranie zobaczyć mogliśmy m.in. Mike'a Tysona, którego Kaja rozpoznała bez większego zawahania. Jej przeciwnik chwilę później miał jednak problemy po raz kolejny i nie zgadł nazwiska Dwayne'a Johnsona. Kobieta z kolejki na kolejkę powiększała swoją przewagę czasową nad rywalem, odgadując po drodze m.in. nazwisko byłego selekcjonera polskiej kadry, Michała Probierza. Niestety, przewaga ta nie trwała długo.
Kaja zawahała się, gdy na ekranie wyświetliło się zdjęcie Przemysława Salety. Kobieta nie mogła rozpoznać utytułowanego fightera i ostatecznie zdecydowała się na użycie hasła "pass". Po utracie kilku sekund i dwóch pominiętych postaciach uczestniczka wskazała wreszcie prawidłowego "łysego", nadszedł więc czas na jej rywala, który na zdjęciu rozpoznać musiał... Bartosza Kurka. Pech chciał jednak, że mężczyzna w pierwszej kolejności pomylił imiona i siatkarza nazwał "Piotrem Kurkiem". Dawid jednak szybko się zrehabilitował i po wskazaniu prawidłowego imienia kapitana naszej siatkarskiej kadry przekazał pałeczkę Kai. Ta zaliczyła kolejną wpadkę i zdecydowała się na "pass", gdy na ekranie pojawił się Artur Szpilka. Kilka rund później popisała się jednak wiedzą z zakresu koszykówki i NBA i odgadła Koby'ego Bryanta. Niestety, tyle samo szczęścia nie miał jej przeciwnik, który przez kilka sekund zastanawiał się nad Michałem Pazdanem, a ostatecznie zrezygnował z próby zidentyfikowania piłkarza i użył hasła "pass".
Kaja i Dawid w ostatnich sekundach pojedynku szli "łeb w łeb", mężczyzna prawidłowo wskazał nazwisko m.in. Marcina Najmana, jego rywalka jednak miała problemy z rozpoznaniem Shaquille'a O'Neala. Ostatecznie to właśnie kobieta pożegnała się z programem.










